łzy

przychodzą nie proszone,
nie pytają,czy mogą,
sypią się jak deszczu groszek,
lub toczą się wolno...

spływają powoli,
bólem żłobiąc ścieżki,
zmywają cierpienie,
ulgę niosą duszy...

spadają kaskadą,
gdy radość krzyczy,
lśnią niczym perełki,
gdy serce się cieszy...