pożądanie

czerwcowy deszcz
ciepłymi kroplami
głaskał moje dłonie,
szyję całował
i już było po mnie...
objął mnie całą,
przeniknął do ciała,
dotknął pleców,
zadrżałam...
zatańczył ze mną
przez krótką chwilę,
pragnęłam jeszcze,
lecz już go nie było...