wagary

wezmę wiosnę za rękę,
zabiorę tylko plecak,
będę zbierać po drodze
kamyki i zielone marzenia,
nie będę myśleć o jutrze,
wyrzucę niedobre chwile,
chcę chłonąć oczami duszy
wszystko,co daje życie,
popatrzę przez palce na słońce,
obejrzę pąki na brzozie,
zagwiżdżę wiatrowi do ucha
i z wiatrem wrócę do domu...