NA ZMIANĘ...

Autor wiersza: 
Barbara

Smile Smile

Jak cudnie błyszczy słońce
kiedy spać się kładzie

złoci fale oceanu
lecz wieczorna zorza
z dniem oznacza pożegnanie

niebawem noc rozpocznie
swoją zmianę

czarny płaszcz
rozłoży nad światem

zimą przybywa szybko
na szczęście

zwleka z przyjściem
latem...

Barbara Szuraj

TROCHĘ WIĘCEJ

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Pulchna kobieto
kobieto przy kości
ile w tobie ciepła
ile życzliwości

ile iskier w oku
uśmiechu na twarzy
jesteś najpiękniejsza
co z tego że ważysz

KOLANO

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Napadł mnie długopis
głodny mych uścisków
wbił się między palce
narobiłam pisku

a on głuchy na to
popisał się tuszem
na gołym kolanie
więc szorować muszę

Słowotok

Autor wiersza: 
Maja

Pozlepiany ciąg słów
bez sensu
pełen mało znaczących podtekstów
zagubiony w przestrzeni.

Skłębiony i poplątany
ciężar słów
męczy
przepełnia czarę emocji
słowa napędzają myśli.

Cisza...
niech trwa.

garstka nieba

Autor wiersza: 
Irena

zadzieram głowę do góry,
palcami zbieram krople błękitu,
niczym okruszki chleba,
słońce barwi palce na różowo,
a ja mam w dłoni
niebieską garstkę nieba...
wezmę ją z sobą,
gdy wiosna zawoła,
po drodze kropki biedronce policzę,
garstka nieba bezpieczna w kieszonce,
pięknie jest razem wędrować...

BRZYDAL

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Pochylam się
nad swoim smutkiem
takie to brzydkie
takie malutkie

takie pomięte
tak załzawione
patrzące z lękiem
i pomarszczone

jak coś takiego
ma prawo głosu
płaczu wiecznego
słuchać nie sposób

a jednak trzyma
jak rzep ogona
uczuć się ima
jak go pokonać

gdy radość nie chce
wejść w moje progi
smutek mnie łechce
podstawia nogi

Żarcik

Autor wiersza: 
Amadeusz

Od tygodnia zachodziłem w głowę
Jak by tu psikusa z prezentować?
Taki co rozśmieszy a nie ubodzie
Inaczej żonka zacznie kołki ciosać

Prima Aprilis każdy po swojemu
Słowa koślawe ubiera w prawdę
Jak podać na tacy bez krzty dymu?
By potem zasłużyć na dobrą kawę

Do drzwi kołacze kurier z nagrodą
Na wybór kiecek ciepło zaprasza
Bon pięciotysięczny uczyni modną
Potrzebna będzie nowiutka szafa

Do świata mody żoneczka jedzie
Powaga twarzy kryje mój uśmiech
W dłoni ściska zachwytu szczęście
Zamknięte widząc kwituje a to pech

Kwadrans czekania i kartę odkrywam
Uśmiechem łagodzę zranioną minę
Poczekaj w domu dopiero ci dam
Wszystko co najgorsze cię nie ominie

Za duży kaliber na małe serduszko
W kącie przysiadło wymyśla odzew
Wykonanie znakomite niech cię licho
Jak mogłam nie odróżnić ziarna od plew?

Amadeusz ze Śląska

To nie magia

Autor wiersza: 
Ametyst

Przyniosę kosz jabłek
poczęstuje owocem ładnie
Uśmiech słodki będzie
jak radość twoja w sercu
To co w grzech zmienił kęs
dziś zapomniany
Lecz przy okazji mimowolnie
wytykamy sobie żale
Nasze istnienie bywa niebywałe
wzrusza zaskakuje
Dlatego zjedz jabłuszko ukochany
aniołami nie jesteśmy

oczekiwanie

Autor wiersza: 
Maja

Oczekiwanie

Wiosenne tchnienie ciepłem
potęga życia budzi swoje soki
nadchodzi wszechogarniająca jasność
ustępują mroki.

Pachnące podmuchy wiatru
szczebiot ptasząt za oknem
świat kolorami mieniący
budzi się z miłością w naturze.

Noce coraz krótsze
niespokojne rozbiegane
zapach kwiatów wiosennych
myśli rozedrgane
oczekiwaniem.

Chorutka

Autor wiersza: 
Maja

Chorutka jesteś dziewczyna
półka od leków się zgina
katar cię męczy okrutnie
daj chłopu
będziecie wspólnie

nosy sobie wycierać
plecki mocno nacierać

ziółka parzyć i swarzyć

wszystko może się zdarzyć.

Jak ci chłop nie pomoże

a może być jeszcze gorzej
pościel ci spoci i sknoci

odłogiem pod ścianą położy.

Zepchnij chłopinę swą nogą

stękania jego cię zmogą
koszmarnie kwęka i stęka
znana jest ci ta piosenka.

Facet powinien być silny
zabawny i całkiem zwinny

nie jakaś pierdoła , pokraka
co pluje , charczy i smarka.

Więc idż do najbliższej apteki

i kup na katarek leki

nie licz na chłopa doktora
bo to nie jego jest pora.