z akcentem

Autor wiersza: 
poczytam

z akcentem

 

gdy mnie nie ma

mówisz – jest dobrze

bo wiem, że będziesz

 

gdy mnie nie ma

chwyć kiść winogron

to moje dłonie

 

a kiedy będę

opowiesz mi

jak pachną słoneczniki


tak pięknie opowiadasz

 

słońce

 

 

sernik

Autor wiersza: 
poczytam

sernik

(z cyklu „na słodko” - I)

 

do ust przykładając wskazujący

z nadzieją przygarniam miłą ciszę

odcinam powiekami zmysł wzroku

a ona muzyką mnie kołysze

 

pragnieniem sklejone dwie dłonie

uwierzyłem, prawa z lewą w myślach

wirtualnie odlatuję... został

taniec w pałacu na suchych liściach

 

wzdłuż słonego potoku silniejszy wrócę

z wierszem, sernikiem na kruchym cieście

z lekiem na ból, kompozycją ze słów

polaną czekoladą i szczęściem

wstrzymałem niepowietrze

Autor wiersza: 
poczytam

wstrzymałem niepowietrze

 

wczoraj zupełnie nie znałem, dzisiaj mija rok.

przy niej przysiadłem w nieprzesiadalnym wagonie.

piękna, przy oknie, wyglądała księżyca. mrok

za szybą, a gwiazdy jeszcze nieprzebudzone.

 

nadchodziła noc - w czarnej  sukience też ona,

przesiąknięta wierszami, mnie nie przeliczyła

wzrokiem, szukała innego spojrzeń. stęskniona

usnęła, na twarzy uśmiech - skromny makijaż.

 

zbudziła się z pustką, bez wersów, bez słów wyszła,

diabeł stróż za nią, ja wybiegłem, w biegu pociąg.

przy drzwiach złapałem i wciąż trwa podróż niezwykła.

trzymamy się, a życie nie zbrzydło jak dotąd.

 

Tu znikam

Autor wiersza: 
Magdis


Tu byłeś znów
a ja mogłam
nie zniknęłam.
Znów zachłannie
wyśnioną zmiażdżyłeś,
niebu wyrwałeś.
A ja...
kolejny dzień zmartwychwstania się boję.
Nienaturalnie bliski
Daleki nierealnie.
Perfekcyjny.
A ja...
dniem bez Ciebie
się duszę.

Powietrza bez Ciebie się boję...

kwiatów tyle i motyle

Autor wiersza: 
poczytam

kwiatów tyle i motyle

 

brodzę po łące, falują trawy

sięga do kolan podkolan biały

nocą ćmy poił swoim nektarem

a teraz karmi modraszki barwne

 

mnie nasycają piękne zapachy

i przestrzeń wokół, i inne kwiaty

brak tylko serca, nie wytnę w korze

z płatków omiega dla niej ułożę

zrywam wiersze

Autor wiersza: 
poczytam

zrywam wiersze

 

zmieniam chabry na strofy

a bukiety na wiersze

potem czytam od nowa

swoje myśli najszczersze

 

błękit to znaczy lato

zieleń rym do pogoda

gdy je będziesz czytała

zapach poczujesz w słowach

 

wplecie się między rzęsy

wniknie w serce głęboko

kwiaty - liryki wersy

ich woń - poezji potok

 

przesiąkniesz nią jak deszczem

zapłoniesz moim słowem

jak najpiękniejszym wierszem

uśmiechem mi odpowiesz

 

 

 

piórem

Autor wiersza: 
poczytam

piórem

 

tylko pióra są wieczne

i magiczne miasto Rzym

nasza miłość skończona

kto zawinił,  jak i czym

 

tylko głupcy w to wierzą

że zagadki znają sens

życie karty rozdaje

sama podstęp serca zwęsz

 

tylko wariat uwierzy

że miłości nadszedł kres

życie ciebie zabrało

twego serca wciąż chcę strzec

 

tylko teraz w marzeniach

tulę ciało wabiące

głaszczę dłonią po włosach

zrywam kwiaty na łące

 

tylko jak je wręczyć mam

zmienię chabry na wersy

a bukiety na wiersze

w nich tęsknotę umieszczę

 

niezwykłość

Autor wiersza: 
poczytam

 

niezwykłość

  

czasami wystarczy  się zatrzymać

żeby zobaczyć coś niezwykłego

ale aby zobaczyć niezwykłość

nie wystarczy stanąć obok tego

 

żeby się zatrzymać, trzeba bardzo

pragnąć zobaczyć coś niezwykłego

a żeby to coś było niezwykłe

trzeba się przyjrzeć stojąc, nie pędząc

 

lecz, żeby bardzo dobrze się przyjrzeć

nie wystarczy  patrzyć godzinami

trzeba mieć jeszcze dar spostrzegania

pochłaniać niezwykłość zmysłami

 

i nie każdy wie, że ma taki dar

nie każdy w to, że ujrzy, już zwątpił

ale wszyscy, chcący i niechcący

biegną, zatrzymują się wyjątki

 

ty jesteś wyjątkowa

 

 

Po spacerze

Autor wiersza: 
Złota Aniela
Po spacerze
Rano gdy się obudzę
Pójdę na spacer
Po krętej leśnej drodze
By nasycić się świerkowym zapachem
 
A po spacerze
Położę się na łące
I przymknąwszy powieki poleżę
Aż słońce przysłonią obłoki
 
A potem poczytam
Może poezję
Poezja za serce chwyta
Poczytam aż dzień schowa się za horyzontem
 
A nocą ułożę się do snu
W satynowej pościeli
I będę liczyć do stu
Aż napłyną sny, a w nich ja i Ty
 
I nikt nas nie rozdzieli

 

(19 czerwca 2011)

eteryczny sen

Autor wiersza: 
poczytam

eteryczny sen

wychodząc na łóżku położyłem różę
nim się obudziłaś w pościeli gdzieś wsiąkła
wieczorem gdy wrócę w bieli się zanurzę
po zapachu znajdę płynącym z jej pąka

płatkami popieszczę ciało brzoskwiniowe
pocałuję uśmiech zliczę wszystkie dreszcze
szeptu będziesz słyszeć kochającą mowę
a twój szybki oddech przerwie słowo jeszcze