Tu znikam

Autor wiersza: 
Magdis


Tu byłeś znów
a ja mogłam
nie zniknęłam.
Znów zachłannie
wyśnioną zmiażdżyłeś,
niebu wyrwałeś.
A ja...
kolejny dzień zmartwychwstania się boję.
Nienaturalnie bliski
Daleki nierealnie.
Perfekcyjny.
A ja...
dniem bez Ciebie
się duszę.

Powietrza bez Ciebie się boję...

kwiatów tyle i motyle

Autor wiersza: 
poczytam

kwiatów tyle i motyle

 

brodzę po łące, falują trawy

sięga do kolan podkolan biały

nocą ćmy poił swoim nektarem

a teraz karmi modraszki barwne

 

mnie nasycają piękne zapachy

i przestrzeń wokół, i inne kwiaty

brak tylko serca, nie wytnę w korze

z płatków omiega dla niej ułożę

zrywam wiersze

Autor wiersza: 
poczytam

zrywam wiersze

 

zmieniam chabry na strofy

a bukiety na wiersze

potem czytam od nowa

swoje myśli najszczersze

 

błękit to znaczy lato

zieleń rym do pogoda

gdy je będziesz czytała

zapach poczujesz w słowach

 

wplecie się między rzęsy

wniknie w serce głęboko

kwiaty - liryki wersy

ich woń - poezji potok

 

przesiąkniesz nią jak deszczem

zapłoniesz moim słowem

jak najpiękniejszym wierszem

uśmiechem mi odpowiesz

 

 

 

piórem

Autor wiersza: 
poczytam

piórem

 

tylko pióra są wieczne

i magiczne miasto Rzym

nasza miłość skończona

kto zawinił,  jak i czym

 

tylko głupcy w to wierzą

że zagadki znają sens

życie karty rozdaje

sama podstęp serca zwęsz

 

tylko wariat uwierzy

że miłości nadszedł kres

życie ciebie zabrało

twego serca wciąż chcę strzec

 

tylko teraz w marzeniach

tulę ciało wabiące

głaszczę dłonią po włosach

zrywam kwiaty na łące

 

tylko jak je wręczyć mam

zmienię chabry na wersy

a bukiety na wiersze

w nich tęsknotę umieszczę

 

niezwykłość

Autor wiersza: 
poczytam

 

niezwykłość

  

czasami wystarczy  się zatrzymać

żeby zobaczyć coś niezwykłego

ale aby zobaczyć niezwykłość

nie wystarczy stanąć obok tego

 

żeby się zatrzymać, trzeba bardzo

pragnąć zobaczyć coś niezwykłego

a żeby to coś było niezwykłe

trzeba się przyjrzeć stojąc, nie pędząc

 

lecz, żeby bardzo dobrze się przyjrzeć

nie wystarczy  patrzyć godzinami

trzeba mieć jeszcze dar spostrzegania

pochłaniać niezwykłość zmysłami

 

i nie każdy wie, że ma taki dar

nie każdy w to, że ujrzy, już zwątpił

ale wszyscy, chcący i niechcący

biegną, zatrzymują się wyjątki

 

ty jesteś wyjątkowa

 

 

Po spacerze

Autor wiersza: 
Złota Aniela
Po spacerze
Rano gdy się obudzę
Pójdę na spacer
Po krętej leśnej drodze
By nasycić się świerkowym zapachem
 
A po spacerze
Położę się na łące
I przymknąwszy powieki poleżę
Aż słońce przysłonią obłoki
 
A potem poczytam
Może poezję
Poezja za serce chwyta
Poczytam aż dzień schowa się za horyzontem
 
A nocą ułożę się do snu
W satynowej pościeli
I będę liczyć do stu
Aż napłyną sny, a w nich ja i Ty
 
I nikt nas nie rozdzieli

 

(19 czerwca 2011)

eteryczny sen

Autor wiersza: 
poczytam

eteryczny sen

wychodząc na łóżku położyłem różę
nim się obudziłaś w pościeli gdzieś wsiąkła
wieczorem gdy wrócę w bieli się zanurzę
po zapachu znajdę płynącym z jej pąka

płatkami popieszczę ciało brzoskwiniowe
pocałuję uśmiech zliczę wszystkie dreszcze
szeptu będziesz słyszeć kochającą mowę
a twój szybki oddech przerwie słowo jeszcze

Biegniemy ...

Autor wiersza: 
Złota Aniela


BIEGNIEMY …

Wzdłuż piaszczystego brzegu
W radosnym uniesieniu
Biegniemy
Przeskakując muskające delikatnie brzeg fale
Jak morze bezkresne, bezkresnie szczęśliwi
Biegniemy przed siebie
Biegniemy
Jak najdalej

I nieważne dokąd
I nieważne jak długo
Beztrosko
Bez żadnych bagaży
Bezkresnie szczęśliwi
Po prostu przed siebie
Biegniemy
Biegniemy wzdłuż plaży

W witającym dzień słońcu
Wyglądamy
Jak z aniołem anioł
Biegnący po wodzie
I chociaż biegniemy
To czas wkoło stanął
Nas jednak zatrzymać
Nie może

A na wydmie
Wśród krzewów dzikiej róży
Rozleniwiony słodkim zapachem
Jak w narkotycznym upojeniu
Wiatr szemrze cicho
I u wydmy podnóży
Przesypuje piasek
Ziarenko po ziarenku

W bezruchu tkwi
Rozleniwione srebrzyste morze
Gładkie
Jak obrus na stole
I jak kordonkowa serwetka
W białym kolorze
Siedzą bez ruchu
Mewy na wodzie

Wkoło
Czas jakby stanął …
Słońce przed nami
Ozłaca nasze twarze,
A my biegniemy …
Biegniemy
Niesieni na skrzydłach
Spełniających się właśnie marzeń …

I chociaż
Żegnające dzień słońce
Za nami na piasku
Maluje długie cienie
My biegniemy
Biegniemy po plaży
Bezkresnie szczęśliwi
Nie spoglądając za siebie

powroty

Autor wiersza: 
wspomnienie


drżącymi opuszkami palców
pieścisz obraz jego słów
(kochałaś kształt każdej litery)
widzisz nadzieję i miłość
barwę waszych oczu w tafli jeziora
ziarenka szczęścia na brzegu
czujesz ciepło tamtego lata
i ból tęsknoty (tamtej?)
smak kłamstw i gorycz rozstania
ile już lat minęło - nieważne
jaśmin pachnie tak samo

czekanie na anioła

Autor wiersza: 
poczytam

czekanie na anioła

 

ona zbiera anioły, a  on diabła warty

z ogarkiem wiary jeszcze liczy w obrót karty

rozdarty na cztery świata strony, wyrywa

kartki, w piekło-niebo składa – wróżba fałszywa

 

do kolekcji nie trafi, tylko szlag celnie w niego

stopą dotknie z chęci bruku i nic dobrego

go nie spotka, tylko tego co w szczególe tkwi

i w dół, może wróci, choć tam klamek brak u drzwi