Zapomniałam

Autor wiersza: 
Maja

ZAPOMNIAŁAM

Byłeś moim snem i przeznaczeniem
zjawą przeze mnie wymyśloną
płomieniem na wietrze
żar płonął w twoich oczach.
Kochałam uśmiech twój w promieniach słońca
wierzyłam w kłamstwa
lecz już nie odnajduję cię w moich snach
zapachu na poduszce
zapomniałam...
przede mną czysta kartka
niezapisana stronica
zapomniałam ?

zapominam

Autor wiersza: 
emcek

nie czas leczy drżenie ust
wysycenie obrazem zamarzniętej rzeki

krew która wsiąka nie służy życiu

gdyby policzyć siniaki po ulewnym deszczu

jestem chociaż nie tylko słońce
zostawiło w myślach tyle rys

rzeźbię umiem operować skrótem
na swoim miejscu mam tylko oczy
zawsze są na odpowiednim poziomie
zaniewidzenia

CO TERAZ

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Ubrałeś mnie w swoje marzenia
ja ciebie w swoje ubrałam
lecz gdy stanęliśmy nadzy przed sobą
zaniemówiłeś i ja oniemiałam

NIEZAPOWIEDZIANI

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Ciepłe pokoju wnętrze
one dwie na dywanie
przyjemne rozmawianie
pełne humoru nie drętwe

w dłoniach góralskie herbatki
policzki zaróżowione
spojrzenia zaciekawione
gdy oczy spoczęły na nim

cisza chwilowy niepokój
zdziwienie w oczekiwaniu
ona na niego on na nią
zerka tak jakby z boku

ale powietrze gęstnieje
gdy nagle do niej podchodzi
na powitanie się godzi
nic a tyle się dzieje

jeszcze nieśmiało bez pytań
w objęcia silne ją bierze
radośnie tuli i szczerze -
jak dobrze że jesteś witaj

ze światła

Autor wiersza: 
emcek

*
jeszcze śnię na jawie
chociaż dni już ślepną
mają spracowane dłonie

klucz gęsi otwiera niebo
twoje usta jak róże
co rankiem rozsypane w rosie

*
już nie widzę siebie
gdy okrążam ziemię
wiatrem budzę pragnienia

sączę światło z poszczerbionego kubka
co przepił ze mną wszystkie narodziny

*
sen długi jak kruk rozkłada skrzydła
światło wsiąka w ziemię

wiosną powój jak zapomniany kochanek
rozkruszy kamienie

Jej...

Autor wiersza: 
Mandinka

Sexy
Jesteś
Cudownie
Czarująca
W
Promieniach
Rozmarzonej
Nocy
Księżyc
Cię
Całą
Zauroczy
Tkliwie
Wręcz
Pieszczotliwie
I...
Dyskretnie
Szepnie
Twoja
Sukienka
Pomarszczona
Cała
Ambiwalentnie
Doskonała
Ty
Wprost
Ucieleśniasz
Moje
Sny…
I
Te
Marzenia
Rój
Motyli
Nie
Mogę
Się
Doczekać
Chwili
Tańcz
Błagam
Jeszcze
Tańcz
Bez
Końca
Blask
Oczu
Twoich
Jak
Blask
Słońca
Tkliwa
Kochanko
Gorejąca
Flegrejskie
Pola
Tkliwych
Dłoni

Lawę
Marzeń
Któż
Dogoni
I
Tylko
Dusza
Pełna
Wdzięku
Stygnie
Subtelnie
I
Bez
Lęku
Na
Tronie
Który
Znakomicie
Niestety
Zawłaszczyło
Życie ...
Sexy

Kamień

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Milczę. Bez odzewu na maile, telefony
Cierpię w mroku. Nie potrafiąc płakać
Kochając, zbłądziłem w niepewności
Oddałem wszystko. Nie mam nic

Czy ty też kochasz?

Czy ty jesteś w stanie dać mi siebie?
Nie ufając mężczyznom, zaufasz mi?
Czy granica zaufania jeszcze bez końca?
Ma swój koniec? Czy nie chcesz ranić?

Widzisz kwiaty, podarunki, miłość
Nie wstrzymujesz tego. Bo to miłe?
Czy nie zechcesz mnie odtrącać
Bym się nie załamał? Która droga?

Tylko kamień twardy

Jestem tylko człowiekiem

witaj

Autor wiersza: 
emcek

noc była inna uwięziona obok lampy
jak każdy początek gdy za ścianą
życie zmienia się w ciasną piwnicę
pełną słojów z zielonego szkła
snów które wypaczają rzeczywistość

nie potrafię nazwać strachu
zatopiony w zmysłach
gram swoją rolę wyrwanymi z kontekstu słowami

pytam czy mogę marzyć
światło skurczone w pięść
jak lalka mruga plastikową powieką

o tym że jestem dowiaduję się z telewizji
jako zjawisko pogodowe zacinam deszczem
zastygam w kałuży spojrzeniem

Saharan kiss …

Autor wiersza: 
Mandinka

Sexy

Blask
Satynowej
Pościeli
Jeszcze
Cudownie
Ścieli
Nieoczywisty
I
Zamaszysty
Smak …
Na
Czubkach
Powiek
Tak …
Promienie
Tkliwych
Ud …
Śladem
Zagnieceń
Brud
Jak
Czysty
Pierwszy
Śnieg
Bez
Ciebie
Jakby
Wiek
I
Ten
Twój …
Niesłychany
I
Wyrafinowany
Całus …
Łuk
Brwiowy
Zaszczycony
Obłędnie
Zachwycony
Czym …
No
Tak
Dokładnie
Tym
Co
Mi
Pozostawiłaś
Kiedy
Tu
Jeszcze
Wiem …
Pamiętam
Każdy
Dzień
I
Wieczór
Nasz
I
Noce
Emocjonalne
Bzdury
Bazgroły
Pełne
Marzeń …
Uparte
Ciągi
Zdarzeń
I ...
Saharyjski
Wiatr
Nie
Chciałam
Żebyś
Tak …
Sexy

Imię ciszy

Autor wiersza: 
Ania

jak wicher wzniecający płomień
biegniesz przez życie uśmiechając się do losu
ja niczym tlen podtrzymujący ogień
ostrożnie stąpam nie wydając zbędnego głosu

na mojej duszy cisza swe imię wyryła
ukazując piękno nieobliczalnego świata
lecz smutku bólu i cierpienia nie ukryła
bo brzydota z pięknem musi się bratać

jesteś mym szczęściem żalem i tęsknotą
perłową łzą wyciśniętą pragnieniem miłości
spowolnione serce przyspiesza biegnąc za tobą
broniąc się przed kolcami zazdrości

patrzysz na mnie uśmiechasz się gwiazdkami
zatrzymując czas zapisujesz chwilę we wspomnieniach
wtedy chcę istnieć brać życie pełnymi garściami
nie jesteś już tylko w moich marzeniach