Magnolia w Melbourne ...

Autor wiersza: 
Mandinka

Sexy
Jeśli
Byś
Tylko
Pozwoliła
Albo
Inaczej
Gdybyś
Chciała ....
To
Bym
Się
W
Tobie
Wykąpała ...
Gdybym
Się
Tobą
Otuliła ...
Jaką
Byś
Była
Gdybym
Się
W
Twoich
Mokrych
Włosach ...
Jak
W
Wodorostach
Zaplątała
I ...
Wyjść
Nie
Chciała
Gdybym
Się
Pod
Twe
Drobne
Dłonie ...
Proszę
Mów
Do
Mnie
Gdybym
Przysnęła ...
Na
Twym
Łonie
Snów ...
Nieboskłonie
Gdybym
Wyśnioną
A ...
Zwyczajną
I
Nawet
Ciut ...
Nieobyczajną
Szaloną
Piękną
Niemożliwą
Bardzo
Wrażliwą ...
Gdybym
Ci
Swoją
Dała
Duszę ...
Pragnę
Nie
Muszę ...
Sexy

Przebudzenie

Autor wiersza: 
piotr-ka

Przebudzenie
Ileż przystrojnych uroków,
na dzień swój czeka i porę,
pod liśćmi z zeszłego roku,
by olśnić wiosennym ubiorem.

Aż słońce zastygło w zachwycie,
w południowym zegarze,
by pąkom pomóc w rozkwicie
i ogrzać zmarznięte twarze.

A polna mysz wyszła z nory,
wypatrzyć zbudzone dziwy.
I wsłuchać się w ptasie utwory
symfonii urokliwych.

A my na mokrej ławeczce,
nie w siebie, lecz w dal wpatrzeni.
Czujemy dotyk rąk inny,
taki co wszystko zmieni.

podszepty

Autor wiersza: 
emcek

myślałem we śnie na długość łodygi
róża kłuła przez zamarzniętą skórę

brak kręgosłupa
decyzji pod wpływem rozszerzonych źrenic
ciążących kul u nóg
wypełnionych cudzym doświadczeniem
lękiem gdy powiedziałem za dużo

z wytyczoną precyzją planu miasta
nie mogę wyjść spod siebie
jak niebieski żuk utaczam swoje racje
z rozgrzanej w słońcu ciszy
której nikt nie potrzebuje i nie zauważy

Do Laury

Autor wiersza: 
Rymarys

Kiedyś przyjdzie ten moment,
że napiszę o tobie sonet,
bo nie wiem cię dzieje,
ze mną kiedy w kościele,
mijasz się ze mną i Ciebie,
łowi wzrokiem spojrzenie,
które się z twoim przecina,
wzrasta nagle adrenalina
i nie wiem czyja to wina.

Pewnie czasami przeginam,
myśląc że fajna jest z Ciebie
dziewczyna, która studiuje
w Kielcach Zdrowie Publiczne.

To co do Ciebie czuję jest dziwne,
może me myśli są naiwne,
trwa we mnie ciągła walka,
czuję się jak Petrarka.

znamiona

Autor wiersza: 
emcek

w agonii lat śnię coraz szybciej
skóra jak brzozy w bieli
z szelestem osypana w ciszę

ziemia już nie spojrzy
mały człowiek z utopii
do czasu przyłożył usta
zamilkł

myśli wzdłuż wartkich strumieni
omijają w słońcu nieważkość
ptaki przepadły w locie
z oddechem zamyślonej zimy

bezruch

Autor wiersza: 
emcek

zgubiłem wyraz twarzy
gdy śmiałem się z porankiem
umazał twarz rosą
śpieszącym za nocą cieniem

rozpacz nie ma imion drży
głębiej niż woda w studni
parska echem odbita od dna
powtarza niewidome słowa

przy stole okulawionym od spojrzeń
wyblakły dzień przegląda gazetę
zmęczony anioł prostuje skrzydła
kłykcie palców na szklance
pełnej księżycowego światła

w trzech ścianach

Autor wiersza: 
emcek

kiedy nie mam nic
z dawnego zapału pozostał osmalony
od pytań palec

spokój rozciąga się w kościach
nadłamanych po zejściu z głowy
szmaragdowego Buddy

przeszkadza sen
o tym co się nie stało
po wyjściu z przeładowanego nocą pokoju

przyszłość dogadza tylko znajomym
kiedy niosą w opłaconych foliówkach
wygniecione od ciągłego prasowania życie

zamykam się w ciszy
las podchodzi cieniem
zapachem czasu
odartego z wszelkich pragnień
i myśli

Tęsknota

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Łzy na poduszce. Siła emocji
Czuję Cię blisko mimo odległości
Dusza skowytem wilka wyje
Tęsknię za Tobą. To silniejsze

ode mnie

Ciężko na duszy. Krew pisze
Pergamin życia przyjmuje wszystko
Daleko, a jednak blisko, jeżeli
Jest zaufanie. Miłość. Szacunek

Nie ma takiej odległości dla więzi
By nie móc spotkać się. Pokazać serce
Pojadę, gdzie chcesz. Tylko pokaż
Gdzie chcesz, bym spoczął
przy łóżku

Jak Anioł

stopień niżej

Autor wiersza: 
emcek

w tym wieku łatwiej uwierzyć
w dobrostan powszedniej chwili
razowy chleb gdy dłużej świeży

układam sny w kostki domina
jak palce co przywykły dotykać

dzieci kochają z rozmysłem
znają definicję z protokołu instalacji oprogramowania
wszystkich rzeczy widzialnych i niewidzialnych
pokazują najbliższą drogę do sieciówki
gdzie sprzedają co już niepotrzebne

śnię że już tutaj byłem
tam gdzie stoisz rosną tulipany
wiosną stanie dom dla lalek
karmnik do którego zlecą się czerwone liście
przemoczonej do suchej notki
jesieni

Żal

Autor wiersza: 
Maja

Uczucia bez maski
Niezauważone i często deptane
łzami gorącymi skropione
ktoś odszedł...
zapamiętane chwile ulotne
"dzisiaj" ciebie zaskoczyło
już nie usłyszysz radosnego śmiechu
milion pytań
bez odpowiedzi...
milczenie pozwala zrozumieć
jak trudne i kruche bywa życie.