świat?mój..

Autor wiersza: 
Ania

jeszcze żyje
czuje powietrza smak
duszą istnienia
motyl
uskrzydlony kwiat

tylko ciało nie pamięta
dotyku
twoich ust
mojego pragnienia

mój świat
niezrozumiały dla ciebie
a przecież to ty
jesteś najjaśniejszą gwiazdą
na moim niebie

teraz

Autor wiersza: 
emcek

powiedziała co myśli
społeczny odruch braku współczucia

prawda nie kole
wiem jaki chcę być
i po co ukryłem w oczach
zapach rumianku

nie rozumiem ciszy między nami
dlatego odchodzę gdy jestem potrzebny

podgłośniłem myśli
na przystanku czeka smutek
odziany w szelest liści

razem ukryjemy swoje sny
w małostkowej obsesji

odmieniony

Autor wiersza: 
emcek

to było kiedy udawałem człowieka
definicja nie jest jasna dodatkowo
pochyliłem się szukając sensu

niepotrzebnie zamknąłem oczy
nie chodzi o strusia chociaż on jeden
próbował uratować głowę
wewnątrz czuję się pewniej
pali się światło i nikt nie pali

miejsce po miejscu okrywam ciało szalikiem
maniera na którą mogę sobie pozwolić
lepsza niż z potrzeby latać goło po parku

pytana o pobudki nie wróżą nic dobrego
jak o wiatr który pozbawił rozsądku sąsiada

gdy wrócę taki sam
zobaczę czy myślisz o mnie
bez żalu

posłuszny

Autor wiersza: 
emcek

prosiłaś i jestem sobą
część na którą mogę jeszcze liczyć

jak na kamień zawsze tam będzie
wieże kościołów
mimo iż nigdy nie sięgną nieba

nie wiem w jakim języku patrzę
wiatr usypał poranek

rozmieniam myśli wreszcie znikam
chociaż wiem świat nie skończy się
gdy usta przymarzną do marzeń

można wierzyć w Boga
jest najbliżej

zbudź się

Autor wiersza: 
emcek

od połowy zrywam korę
serce jest bardziej widoczne
słyszalne gdy postuka dzięcioł

jezioro przemilcza odbicie
kręgi na wodzie schodzą się do środka

łatwiej marzyć opleciony zachodem
patrzę na ślady a może to liście
- ptaki które zgubiły drogę do ciepłych krajów

przed odlotem nie ponaglam czasu
wymierzam chwile twoją dłonią
potem nie mogę zasnąć słyszę myśli
obejmują się

noc wchodzi do pokoju cicho jak moja matka

Lento Lulu ...

Autor wiersza: 
Mandinka

Sexy Jakże
Powoli
Się
Zamyka
To
Co
Kochałaś …
Szmer
Strumyka
Powiew
Od
Łąki
Szczęśliwego
Zefirka
Tkliwie
Radosnego
Przynoszącego
Wprost
Z
Polany
Zapach
Utkany
Jaśminowy …
Śliczny
Basowy
I …
Leśnym
Echem
Nasycony
Przepięknie
Niezakompleksiony
Cały
Taki
Dla
Niepoznaki
Już
W
Prezencie
Na
Wyjątkowe
Wniebowzięcie
Duszy …
Co
Wrota
Śmierci
Tak
Rozkruszy
Z
Wdziękiem
I
Wówczas
Śmierć
Ucieknie
Z
Lękiem
I …
Stanie
Się
Definitywnie
Na
Końcu
Czasów
Sugestywnie
Nie
Jakoś
Nazbyt
Impulsywnie
Tak
Jak
Cudowny
Szmer
Strumyka
Czas
Który
Z
Wdziękiem
Nam
Umyka
Do
Tej
Polany
Jaśminowej
Tam
Właśnie
Dusze
Wszystko
Mają
Odpoczywają …

Sexy

poza kolejnością

Autor wiersza: 
emcek

znowu dni zamazują twarz
wytykają palcami
nie podchodź - brzoza zawstydzona cieniem

ustami nie powstrzymam burz
mgieł co unoszą bezradne ramiona

zmieszczę się w smudze światła
jak nietoperz oprę o niebo
w chaotycznym locie
niepewność

nie liczę słoi na dłoni
wiatr przywiał chwile
które ukrywają swoje nadzieje

Zapomniałam

Autor wiersza: 
Maja

ZAPOMNIAŁAM

Byłeś moim snem i przeznaczeniem
zjawą przeze mnie wymyśloną
płomieniem na wietrze
żar płonął w twoich oczach.
Kochałam uśmiech twój w promieniach słońca
wierzyłam w kłamstwa
lecz już nie odnajduję cię w moich snach
zapachu na poduszce
zapomniałam...
przede mną czysta kartka
niezapisana stronica
zapomniałam ?

zapominam

Autor wiersza: 
emcek

nie czas leczy drżenie ust
wysycenie obrazem zamarzniętej rzeki

krew która wsiąka nie służy życiu

gdyby policzyć siniaki po ulewnym deszczu

jestem chociaż nie tylko słońce
zostawiło w myślach tyle rys

rzeźbię umiem operować skrótem
na swoim miejscu mam tylko oczy
zawsze są na odpowiednim poziomie
zaniewidzenia

CO TERAZ

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Ubrałeś mnie w swoje marzenia
ja ciebie w swoje ubrałam
lecz gdy stanęliśmy nadzy przed sobą
zaniemówiłeś i ja oniemiałam