Święto Ojca

Autor wiersza: 
Maja

Dzisiaj Święto obchodzimy
i do ojców przychodzimy
tych stareńkich i kochanych
i tych młodszych uwielbianych.

Ojciec zawsze wspierał nas
chronił, bronił
strachy gonił
na spacery dzieci brał
i w warcaby z nimi grał.

Pierwsze łyżwy oraz rolki
i rowerek trój kołowy
Tata we wszystkim pomagał
łyżwy , rolki nam zakładał.

Gdy na pierwszą randkę szłaś
Ojciec chłopca wnet wybadał
gdy nie spełniał oczekiwań
on go prosił by wnet spadał.

Ojciec ,
Tatuś - niech nam żyje
niech uśmiechem nas czaruje
niech o dzieciach swych pamięta
bo w nich młodość jest zaklęta.

W ogrodzie marzeń

Autor wiersza: 
Maja

Ławeczka w ogrodzie
zaprasza odpocząć
marzenia w bukiecie
barwnych kwiatów skryte
popuścić fantazji
wraz z wiaterkiem lekkim
co troski rozwiewa
w obłoki unosi.

A zewsząd
piękno natury zachwyca
magiczne miejsca radośnie ujmują
swoim zapachem
miłością w ciszy
motyle leciutko
nad kwiatami wibrują.

Zapachy szczęścia
nagrzane słońcem
kwiaty i drzewa w ogrodzie
woń lata
bogata w doznania natura
w sercu ogrodu ...
zamieszkała dusza.

Obok siebie

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Nie ma rąk, nóg, serc, nic nie ma
Wszystko porozrzucane na trawie
Obok siebie. Już nie razem, w części
Koniec lotu. Bilet w jedną stronę

Żegnaj

Zapalony silnik. Bez czerni skrzynek
Lot donikąd, każdy chciał być pilotem
Stery w lewo, w prawo, kto kapitanem
Bez pasażerów, lot z personelem
Ty lecisz. Ja mam catering

Przestrzeń dla dwojga, jeden korytarz
Bez tego, nikt nie da nam wylądować
Koniec paliwa. Coś się skończyło
Odchodzą dusze, nad trupem miłości

5 th avenue

Autor wiersza: 
Ania

z letnim podmuchem
świeżej bryzy leśnego oddechu
niesiony zapamiętanym wspomnieniem
zapach
twoich perfum

jak sosnowy pyłek
delikatny aromat piątej alei
niczym kwiat zerwany
na niebiańskiej
ziemi

rozbudził pragnienie
dreszczem ciało zauroczył
snem do realnego świata
bramy przekroczył

zapach twój
jak mgła mnie otacza
zmieniając stan skupienia
w pożądanie przeistacza

tętno

Autor wiersza: 
emcek

między nami ułamek tęczy
zaplątane we włosy cienie

brak pospolitej świadomości
odruchy gubią się w czasie

rozleniwienie splątuje nogi
ręce szukają zapewnień
odebranych nocy przebarwień

nakarmiony
w rozgrzanej dłoni prostuję światło
księżyc zagląda a może to sen
co wybrał z życia
najlepsze

Zapasy szczęścia.

Autor wiersza: 
ula

Szczęście to ulotne chwile
postanowiłam skrzętnie notować
kiedy przychodzi nostalgia
łatwiej się zregenerować.

Posegregowane na regałach
przez lata mnie wspierały
naraz zmieniły priorytety
regały szczęścia topniały.

W zapasach luka powstała
wymknęły się spod kontroli
opustoszało miejsce na regałach
może szczęście wróci powoli.

Bezsenność

Autor wiersza: 
Maja

Bezsenność

Przewracasz się z boku na bok
w ciemnościach bezsennej nocy
obrazy, echa tamtych dni
łzy nie sprawiają ulgi.
Wspomnienia
przygniatają jak kamień
połykasz łzy
starasz się nie analizować
bez nasennej tabletki
do rana rozpamiętujesz
rany na duszy
liczysz gwiazdy
sen atakuje jak koszmar
a w nim
łzy i uśmiech
jak delikatne kwiatki
rozrzucone na wietrze.

gdy jest

Autor wiersza: 
emcek

którą się daje i zaraz zapomni
opisana aż pełna na półkach do nieba
porzucona jak kwiat gdy wysechł w wazonie
chmurna radosna jak motyl w przebraniu
co leci nie patrzy kąpany w młodości
smutna jak jesień z owocem głogu
nieprzystępna dama z obrazu
z karety przegląda życie jak z książki
pobożna bo z wiary która się nie pyta
tajemnicza gdy wejdzie jak gość nieproszony
usiądzie świat zmieni w szeleście liści ukryta
deszczem co na krótko zostanie
na twarzy

SURMIA

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Cudowny parasol
zachwyca zielonym
liściem cicho szumi
deszczykiem zroszony

obejmę ramieniem
pień i go przytulę
schron naturą szyty
uśmiecha mnie czule

NIMFA 5

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Roztańczyła kwiaty
leśnych panien suknie
szczęśliwa powrotem
czego się nie dotknie

rozkwita dojrzewa
jak pod czarów darem
to miejsce na Ziemi
umacnia w niej wiarę

znowu się zwierzęta
do jej dłoni łaszą
rozkochana pięknem
nuci piosnkę ptasią

ale gdy zasypia
nocą kołysany
las ona wspomina
dotyk rąk kochanych

i łzą na policzku
pisze smutne wiersze
tęsknotą utkane
uczuciem najszczersze

strumyk uspokoi
zatroskane czoło
do snu ukołysze
ciepła cisza wkoło

ranek słońcem wzejdzie
nowy uśmiech wzbudzi
zawsze czekać będzie
z nadzieją że wrócisz