idąc

Autor wiersza: 
emcek

deszcz wystukał na odrapanej rynnie
więcej emocji niż przewidział Ekman

jak nazwać narodziny smutku
nieplanowany do aborcji
czeka na opuszczone kąciki ust

ukrywam się w niewybrednym żarcie
wciąż nie rozumiem o czym szepczą liście
ocierające się o powietrze w powolnym spadaniu

zapłakana kobieta stała obok zawstydzonej latarni
szybko odeszła na widok światła

chciałem iść za nią ale pomyślałem
mogę przestraszyć ciężarem spojrzenia
samolubnym dotykiem

Myśli suicydalne

Autor wiersza: 
Rymarys

Cały czas podążamy za stadem,
Droga do celu wiedzie tylko jedna,
Zanim zaczniemy pluć na siebie jadem,
Musimy o kruchości życia pamiętać.

Szlifuję swój talent jak diament,
Wyrazem mych przeżyć poezja,
Nastoletnia samobójczyni z Krakowa,
Z którą na gg się toczy nocami rozmowa,
Zrozumie zapisane tutaj słowa.

Mówisz mi że masz problem,
Znów cierpi twoja psychiczna sfera,
Chociaż sam nie czujesz się dobrze,
Gorzej ma ktoś z zespołem Aspergera.

Chyba za szybko dorosłem,
Miałem z socjologii piątkę,
Badania Durkheima znam dobrze,
Tak jak sąsiadów którzy woleli pogrzeb,
Od czekania aż ktoś rozwiąże problem.

Na szczęście nie jestem Szwedem,
Dzieci do krzeseł nie wiążę,
Które potem przeżywają traumę,
Niejedno na swe życie się targnie.

Na szczęście nie jestem Anglikiem,
Opisującym jak nie uszkodzić miednicy,
Dzięki spotkaniu z fundacją Prodeste,
Wiem że to nie są mity.

Jedyne co mogę to dzielić się tekstem,
Z dzieckiem stawianym w roli kosmity.

Ten tekst jest dla Ciebie,
Jeżeli zmagasz się z Aspergerem,
I jesteś przez bliskich bity.

wkrótce

Autor wiersza: 
emcek

dojrzały marzenia i jabłka
można zjeść bez grzechu
w raju pożółkły liście dębom i klonom
skrzydła aniołom wiatr porywa

wciąż taki sam do znudzenia
przekładam słowa liściem sałaty
potrzeby chorują na katar sienny
alergia na zmiany nastroju

sen o potędze przyśnił się rano
już bez proroctwa z przyzwyczajenia
chowam ciepło z ręki do kieszeni
wypatruję losu który z kluczem żurawi
coraz dalej

bezmiar goryczy

Autor wiersza: 
babajaga

wiatrem niesiona
strzępiasta osobowość
spowolniła z czasem

po latach tułaczki
jak przybłęda na konarze
liczy kolory spadających
liści

szarówka i
zagubiona ostroga
niepewnością jutra
na przekór wspomnieniom

ZA SZYBĄ

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

cudne piękno
i deszcz łez
pod powieką
ciszy szmer
pod palcami
zimna szyba
ruch ustami
ciche wybacz
i te smutku
pełne oczy
w kącie cień
jak sen
proroczy
morze tęsknot
myśli rzeka
coś odeszło
już nie czekaj

Czas leczy rany...

Autor wiersza: 
ula

Powiedzenie znane od lat
podobno czas leczy rany
pozostają jednak blizny
bywa w stanie opłakanym.

Bezcelowe zabiegi medyczne
gabinety kosmetyczne balsamy
na zewnątrz są do zniesienia.

Szczególnie bolesne te
które w sercu mamy.

Mój pies

Autor wiersza: 
Maja

On jest york
radosna dusza
wciąż wesoły
ogon puszy.
Uśmiech z pysia
mu nie schodzi
z całym światem on się godzi.

Lecz choroba
nawiedziła
i pieseczka wnet pobiła.
Biedaczysko w wielkich bólach
w szpitaliku w klatce tuli
się w kąciku .

Bardzo chora teraz psina
lecz nie jego jest to wina
na trawnikach rarytasy
zgniłe żarcia i frykasy.

Ten stół szwedzki jest niezdrowy
teraz piesek wszystkim powie
żeby z niego nie podkradać
nie chorować
nie podjadać.

latem

Autor wiersza: 
emcek

przebiegłem niebo na wylot
gdzie jesteś opustoszały sny

chłonę deszcz korą drzewa
mech porasta opuszki palców

noc szorstka jak sierść kota
co poszedł własną drogą

sroży się czas wystaje na rozstajach
chmury przede mną nabrzmiałe żalem

cierpienie

Autor wiersza: 
Irena

ono skrada się podstępnie,
cicho,krok po kroku,
żebyś nie myślał człowieku,
że jest już tak dobrze...
szafuje bólem oszczędnie,
dawkuje go porcjami
by starczyło na dłużej,
by móc pastwić się nad swą ofiarą...
zabiera resztki świadomości,
odetchnąć nie daje,
na koniec wiedzione litością
utula zmęczone ciało...

Bezdomność serca

Autor wiersza: 
Rymarys

Dziś czuję się jak SDF,
coraz bliżej wiekowa średnia,
za dwadzieścia lat przeczytaj wiersz,
zweryfikuj czy się potwierdza.

Opisuje znów swoje emocje,
a każda z nich mnie uśmierca,
może ktoś dla mnie namiot rozbije,
dostrzeże do zmian potencjał.

Gdy nadchodzą noce zimne,
zaczyna grozić mi hipotermia,
zawieram swoje serce w wiersze,
poezja to moja jedyna twierdza.

Nie pomoże pogotowie społeczne,
nie odnajdę zgubionego szczęścia,
może ty jedna przyjmiesz dedykację,
powiesz - użalać się przestań.

Dedykuję Agnieszce Opolskiej,
w zamian za dedykacje,
autograf zostawiony w książce,
której główna bohaterka,
cierpi na podobne schorzenie,
które się zwie bezdomność serca.