Serce na dłoni.

Autor wiersza: 
ula

Porównywana do Madonny
każdy potwierdzić skłonny
bezgranicznie ludziom ufała
których za przyjaciół uważała.

Oferując serce na dłoni
w codziennej życia pogoni
pomoc chętnie przyjmowali
słowa dziękuję zapominali.

Z czasem zdrowie straciła
na bliskich przyjaciół liczyła
serce wciąż niedomaga kołacze
zawiedziona często nocami płacze.

bezimienny

Autor wiersza: 
emcek

niedomknięte noce
lampy ślęczące nad stołem
z wbitymi spojrzeniami

za głęboko oddycham utknąłem w przejściu
w miejscu jak rzeka co obok
przetacza cudze myśli

budzę się-lunatyk
co wciąż cofa dłonie
znad kolejnego snu

dzień pochylony jak sosna
nad morzem zachód odkroił z piasku
kawałek zmyślonego życia

NIECHAJ BĘDZIE ŻAL

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Niechaj górom będzie żal
że mnie nie poznały
morze pełne groźnych fal
wypłacze ból swój cały

tęsknotą niech zawyje wiatr
że musiał mnie ominąć
okaleczony ten twój czas
beze mnie będzie płynąć

JESZCZE WCZORAJ...

Autor wiersza: 
Barbara

Nieobecny jesteś
to tak bardzo boli

chociaż mieliśmy
razem zjeść beczkę soli

samotne myśli
biegną pustą drogą

pełne rozpaczy bo
spotkać się nie mogą

w każdym kącie
tęsknota się ściele

dziś jesteś
obcy

jeszcze wczoraj
przyjacielem...

Barbara Szuraj

Demencja.

Autor wiersza: 
ula

Częste przypadki demencji
medycy twierdzą tak bywa
zalecane leki bez efektu
chorych ludzi wciąż przybywa.

Problem ogólnokrajowy
emerytów mamy w nadmiarze
oddziały geriatryczne kasowane
dla chorych po wylewach udarze.

Czarne wizje przed nami
kiedyś pracowali dla kraju
kto zajmie się schorowanymi
czy godziwie żywota dokonają.

ZAMIERZCHŁY

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Zatem odpłyń
zabierz wszystko co dałeś
odpoczynek daj kościom
pogrzeb co doskonałe

i jednako nie wracaj
do początków legendy
w niepamięci zatracaj
pustkę proś o jej względy

W restaucji (Rozmaryn) II

Autor wiersza: 
Rymarys

Dzień ten doprawdy był wspaniały,
Siedziałem obok Restauracji Rozmaryn,
Patrząc się na jej okulary,
Myśląc o tym co było między nami.

Wymieniała się ze mną spojrzeniami,
Byliśmy przegrodzeni wtedy płotem,
Ona coś jadła z koleżankami,
Delektowałem się jej głosem.

Dumałem wówczas nad swoim losem,
Zastanawiając się nieco dłużej,
Czemu spotkałem ją z powrotem,
A moja dziewczyna odrzuciła róże.

Czerwona (róża)

Autor wiersza: 
Rymarys

Czerwona była róża,
wyrażała najgorętsze uczucia,
oznaczała ona namiętność,
miała utwierdzić pewność
co do uczuć drugiej strony.

Kwiat ten jednak odrzucony,
jak ja został porzucony,
kolor jego płatków czerwony,
może być wyrazem tęsknoty.

Pamięta może jej dotyk,
w tamtym lokalu stolik,
patrzyłem w jej oczy,
wrócić mi nie pozwoli.

Odszedłem stamtąd powoli,
żeby o niej już nie myśleć,
czemu spotkałem Ciebie,
wciąż jednak o tym myślę.

Matce

Autor wiersza: 
Irena

świat opustoszał zupełnie
gdy Ciebie zabrakło,
wspominam ten dzień
przez pryzmat minionego czasu,
serce boleśnie zadrżało
gdy wreszcie pojęło,
że jesteś poza ziemią,
że Ciebie za mało,
odeszłaś tak daleko,
lecz dryfujesz w mej pamięci,
zamykam Cię w swoim sercu
taką,jaką byłaś,wierną...

Nie udaję

Autor wiersza: 
Rymarys

Jechała ze mną w busie,
siedziała ze mną kiedyś,
lecz z przodu jedzie dziś,
zajmując koło mnie siedzenie.

Kiedy do busa wsiada,
mnie nie zauważa,
bez słowa z niego wysiada,
chociaż się uważa,
za moją dziewczynę.

Ja ją znów obserwuje,
powie, że ją kontroluję,
kiedy się o tym dowie,
że ją tutaj opisuje.

Znów tusz wyczerpuje,
dając jej słowa których ona
znów mi nie daje,
że jest w porządku nie udaję.