Matce

Autor wiersza: 
Irena

świat opustoszał zupełnie
gdy Ciebie zabrakło,
wspominam ten dzień
przez pryzmat minionego czasu,
serce boleśnie zadrżało
gdy wreszcie pojęło,
że jesteś poza ziemią,
że Ciebie za mało,
odeszłaś tak daleko,
lecz dryfujesz w mej pamięci,
zamykam Cię w swoim sercu
taką,jaką byłaś,wierną...

Nie udaję

Autor wiersza: 
Rymarys

Jechała ze mną w busie,
siedziała ze mną kiedyś,
lecz z przodu jedzie dziś,
zajmując koło mnie siedzenie.

Kiedy do busa wsiada,
mnie nie zauważa,
bez słowa z niego wysiada,
chociaż się uważa,
za moją dziewczynę.

Ja ją znów obserwuje,
powie, że ją kontroluję,
kiedy się o tym dowie,
że ją tutaj opisuje.

Znów tusz wyczerpuje,
dając jej słowa których ona
znów mi nie daje,
że jest w porządku nie udaję.

Czerwona (polewka)

Autor wiersza: 
Rymarys

Sam sobie robię spektakl,
nalewając do białej
filiżanki w kształcie
półkuli - porcje
herbaty czerwonej,
w dzbanku serwowanej,
właśnie teraz podanej
mi i słucham muzyki
żwawej i czuję radość,
słowa na kartce kładąc.

Trochę mnie rozśmiesza
myśl, że ta herbata,
wygląda niczym polewka,
opisywana przez wieszcza,
wpleciona do Pana Tadeusza,
bo jest ona czerwona,
choć nie daje mi jej żadna,
obrażona na mnie dziewoja.

PUSTKA...

Autor wiersza: 
Barbara

Potwornie straszy
szczególnie nocą

dopiero świt
przywołuje jasność
myśli

każda łza
w perłę się zmienia

więc jestem bogata

tylko po co klejnoty
skoro serce pękło

pozostała pustka
której nie można
niczym zastąpić

ale to wszystko nic
w porównaniu

z wiecznością...

Barbara Szuraj

Miejsce zbrodni

Autor wiersza: 
Rymarys

Jak każdy poeta niepokorny,
znów wracam na zbrodni
miejsce i siedzę skupiony,
w tej samej kawiarence,
w której byłaś wcześniej.

Na podsumowania za wcześnie,
bo choć za szybą słonecznie,
uwaga ma niebezpiecznie
wędruje w stronę myśli
smutnych i czarnych.

Gdybyśmy tu razem byli,
tą herbatę byśmy pili,
debatę z sobą toczyli,
pewnie się nie kłócili.

Wracam do tamtej chwili,
w której żeśmy byli
szczęśliwi nie na niby.

Wiem

Autor wiersza: 
Rymarys

Wiem te słowa są nie na miejscu,
jedyną twoją miłością Facebook,
dla niego masz cały czas,
którego nie masz dla nas.

Wiem, że wolisz z kotem spać
i tak będzie do końca życia,
będziemy osobno mieszkać,
nie pozwolisz mi się widywać
z dzieckiem co będzie płakać,
bo mama woli memy oglądać,
zamiast pieluchy zmieniać.

Jesteś taka niedojrzała,
tylko byś księżniczki rysowała,
klniesz jak gimnazjalistka,
choć masz ponad dwadzieścia
lat i cały twój świat,
w telefonie się zawiera.

WIDZIALNA

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Za czym tęsknię
nie wiesz
czy pragnę czegoś
bardziej niż ciebie
nie wiesz

o czym myślę
co robię
nie wiesz
jakie lęki w mej głowie
nie wiesz

bo znasz tylko tę powłokę
którą dosięgasz wzrokiem

NIE MUSZĘ

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Mogę kochać poranki
czystością dnia przywiane
mogę kochać szum wiatru
niebo jak malowane

mogę kochać się w słońcu
z miłością patrzeć na zieleń
kwiaty tulić z uczuciem
nie muszę kochać ciebie

Bolesne słowa.

Autor wiersza: 
ula

Dla mnie nie istniejesz
słowa od kochanej osoby
minęły lata,stare dzieje
próbuję zapomnieć nie mogę.

Zjawa nieproszony gość
do mego życia powraca
przykrości mam nadto dość
straconą godność przywraca.

Godności nie odzyska
popioły za sobą zostawił
okaleczona rodzina bliska
hipokryzją błędów nie naprawi.

deszczowy anioł

Autor wiersza: 
Irena

deszczowy anioł otworzył niebo,
twarz słońca zakrył welonem,
spuścił na ziemię mgłę od łez ciężką,
kaptur nasunął na głowę...

po pustych ulicach cisza chodzi,
dzwoni tylko deszcz,
na schody bezdomny się schronił,
pod drzewem drży zmoknięty pies...

anioł zostawił głodnemu kromkę chleba,
cichą modlitwą utulił do snu,
przytulił do siebie psa niczyjego,
smutek spłynął kroplami do ust...