ZAMIERZCHŁY

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Zatem odpłyń
zabierz wszystko co dałeś
odpoczynek daj kościom
pogrzeb co doskonałe

i jednako nie wracaj
do początków legendy
w niepamięci zatracaj
pustkę proś o jej względy

W restaucji (Rozmaryn) II

Autor wiersza: 
Rymarys

Dzień ten doprawdy był wspaniały,
Siedziałem obok Restauracji Rozmaryn,
Patrząc się na jej okulary,
Myśląc o tym co było między nami.

Wymieniała się ze mną spojrzeniami,
Byliśmy przegrodzeni wtedy płotem,
Ona coś jadła z koleżankami,
Delektowałem się jej głosem.

Dumałem wówczas nad swoim losem,
Zastanawiając się nieco dłużej,
Czemu spotkałem ją z powrotem,
A moja dziewczyna odrzuciła róże.

Czerwona (róża)

Autor wiersza: 
Rymarys

Czerwona była róża,
wyrażała najgorętsze uczucia,
oznaczała ona namiętność,
miała utwierdzić pewność
co do uczuć drugiej strony.

Kwiat ten jednak odrzucony,
jak ja został porzucony,
kolor jego płatków czerwony,
może być wyrazem tęsknoty.

Pamięta może jej dotyk,
w tamtym lokalu stolik,
patrzyłem w jej oczy,
wrócić mi nie pozwoli.

Odszedłem stamtąd powoli,
żeby o niej już nie myśleć,
czemu spotkałem Ciebie,
wciąż jednak o tym myślę.

Matce

Autor wiersza: 
Irena

świat opustoszał zupełnie
gdy Ciebie zabrakło,
wspominam ten dzień
przez pryzmat minionego czasu,
serce boleśnie zadrżało
gdy wreszcie pojęło,
że jesteś poza ziemią,
że Ciebie za mało,
odeszłaś tak daleko,
lecz dryfujesz w mej pamięci,
zamykam Cię w swoim sercu
taką,jaką byłaś,wierną...

Nie udaję

Autor wiersza: 
Rymarys

Jechała ze mną w busie,
siedziała ze mną kiedyś,
lecz z przodu jedzie dziś,
zajmując koło mnie siedzenie.

Kiedy do busa wsiada,
mnie nie zauważa,
bez słowa z niego wysiada,
chociaż się uważa,
za moją dziewczynę.

Ja ją znów obserwuje,
powie, że ją kontroluję,
kiedy się o tym dowie,
że ją tutaj opisuje.

Znów tusz wyczerpuje,
dając jej słowa których ona
znów mi nie daje,
że jest w porządku nie udaję.

Czerwona (polewka)

Autor wiersza: 
Rymarys

Sam sobie robię spektakl,
nalewając do białej
filiżanki w kształcie
półkuli - porcje
herbaty czerwonej,
w dzbanku serwowanej,
właśnie teraz podanej
mi i słucham muzyki
żwawej i czuję radość,
słowa na kartce kładąc.

Trochę mnie rozśmiesza
myśl, że ta herbata,
wygląda niczym polewka,
opisywana przez wieszcza,
wpleciona do Pana Tadeusza,
bo jest ona czerwona,
choć nie daje mi jej żadna,
obrażona na mnie dziewoja.

PUSTKA...

Autor wiersza: 
Barbara

Potwornie straszy
szczególnie nocą

dopiero świt
przywołuje jasność
myśli

każda łza
w perłę się zmienia

więc jestem bogata

tylko po co klejnoty
skoro serce pękło

pozostała pustka
której nie można
niczym zastąpić

ale to wszystko nic
w porównaniu

z wiecznością...

Barbara Szuraj

Miejsce zbrodni

Autor wiersza: 
Rymarys

Jak każdy poeta niepokorny,
znów wracam na zbrodni
miejsce i siedzę skupiony,
w tej samej kawiarence,
w której byłaś wcześniej.

Na podsumowania za wcześnie,
bo choć za szybą słonecznie,
uwaga ma niebezpiecznie
wędruje w stronę myśli
smutnych i czarnych.

Gdybyśmy tu razem byli,
tą herbatę byśmy pili,
debatę z sobą toczyli,
pewnie się nie kłócili.

Wracam do tamtej chwili,
w której żeśmy byli
szczęśliwi nie na niby.

Wiem

Autor wiersza: 
Rymarys

Wiem te słowa są nie na miejscu,
jedyną twoją miłością Facebook,
dla niego masz cały czas,
którego nie masz dla nas.

Wiem, że wolisz z kotem spać
i tak będzie do końca życia,
będziemy osobno mieszkać,
nie pozwolisz mi się widywać
z dzieckiem co będzie płakać,
bo mama woli memy oglądać,
zamiast pieluchy zmieniać.

Jesteś taka niedojrzała,
tylko byś księżniczki rysowała,
klniesz jak gimnazjalistka,
choć masz ponad dwadzieścia
lat i cały twój świat,
w telefonie się zawiera.

WIDZIALNA

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Za czym tęsknię
nie wiesz
czy pragnę czegoś
bardziej niż ciebie
nie wiesz

o czym myślę
co robię
nie wiesz
jakie lęki w mej głowie
nie wiesz

bo znasz tylko tę powłokę
którą dosięgasz wzrokiem