Strumieniem jesteśmy

Autor wiersza: 
piotr-ka

Tylko w jedną stronę, może pobiec fala,
choć róża wiatrów kusi i chęci rozpala
wbrew popłynąć, w nieznane wodniste otchłanie,
i życia oddać lata, by móc spojrzeć na nie.
Jak na światy- którym nigdy, miało nie być dane
spojrzenia przyciągać i trwać podziwiane,
w pamięciach niosących laury uwielbienia,
dla piękna i harmonii, w pochwale istnienia.
I choćby powstać miała, na moment przelotny,
krótki i nietrwały, jak przebłysk w dzień słotny,
słonecznego światła, pogodności nadzieja,
to warto być falą co odwraca w dziejach,
bieg zdarzeń na ścieżkach przetartych i stałych,
i zawrócić, od kroków rozpocząwszy małych,
aby awangardę światła porozniecać wszędzie,
a nie trwać w kołtuństwie i odwiecznym błędzie.

To już

Autor wiersza: 
Amadeusz

kolejny etap powoli mija
ku wolności nowej krocze
w zezowatym zdrowiu
z Tobą na szczęście

tego co brakowało
oddam z nawiązką
łzę samotności
zamienię w serca splot

jesieni życia dni:
kolorem wiosny
ciepłem lata
wspomnieniem opadłych liści
zimowym kominka żarem
na obrusie zapiszę

z darami losu
razem przed siebie
szukając utraconych chwil
jak najdłużej

Amadeusz ze Śląska

Wilczy bilet

Autor wiersza: 
Amadeusz

Zza powieki rwie się do świata,
niczym kra na wiosnę.
Serce szlaban ustawiło,
w głowie mętliku pęk.
Za drzwiami walizki wystawione,
nie dają szans na dalsze.
Wspólne chwile skreślone,
od welonu po srebrny włos.
Wyrzucona na śmietnik przysięga,
wyszeptała:

Amen.

Amadeusz ze Śląska

Taniec życia

Autor wiersza: 
Ania

tańczyłam jak mi życie zagrało
stawiając kroki wbrew własnej woli
a kiedy serce się buntowało
tak bardzo chciałam duszę uwolnić

lecz skrzydła nigdy nieużywane
przy każdej próbie więdły jak kwiaty
w słońcu bez wody świeżo zerwane
(to tak jakby wiersz ze słów obdarty)

czasem marzenia rytm zakłócały
pląsając w takcie innej melodii
i wtedy świat mój wirował cały
tylko w snach czułam zapach euforii

teraz gdy tańczę przy twoim boku
ciało jak dusza lekko faluje
miłość nas niesie a tęcza wokół
barwami raju życie maluje

Senne Chcenie

Autor wiersza: 
Ania

na początku było marzenie
takie inne od zwykłych marzeń
lecz z dnia na dzień to senne chcenie
zapragnęło być moim światem

nocą w blasku latarni nieba
chwyta serce jak gdyby chciało
wyryć na nim swoje wspomnienia
te przy których aż ciało drżało

mijały dni mijały lata
senne chcenie urosło w siłę
dziś pójdę z nim na koniec świata
choćby po to by przeżyć chwile

z których tworzę kolory tęczy
na wzburzonym życia sklepieniu
kilka kropel szczęścia uwieńczy
wegetację (w wiecznym cierpieniu)

W starym ogrodzie

Autor wiersza: 
piotr-ka

Zaproszono mnie wczoraj, na stare ogrody.
Gdzie szczerbiona fontanna, bez kropelki wody,
z amorem miłosnym, grającym na lutni.
I ławeczką gdzie starcy przesiadują smutni.

Na ciszy słuchanie, pochylonym wieczorem,
pośród innych cieni, sunąłem kordonem,
w zadumanych twarzach, poszukując ludzi,
póki zapał nie zgaśnie i krwi nie ostudzi.

Czasem dotyk nagły i skąd, niewiadomy,
ciepłem muśnie policzek i spłynie łzą słoną.
Zostawiając obietnic pęki nieskończonych,
które w zieleni starych, ogrodów utoną.

Wsłuchany w koncerty wspomnień i odsłony,
zbudziły mnie z ekstazy przykościelne dzwony.
I gdy pierwszą kroplą, ławeczkę deszcz zrosił,
odszedłem nie wiedząc, kto mnie tu zaprosił.

Oddawca

Autor wiersza: 
emcek

w przedstawieniu gram rolę
listonosza w staromodnym cylindrze
nie przynoszę listów ale przyszłość
opieczętowana mgłą w szkatule z wrzosów

w starym rowerze brakuje świateł
sam jedzie przypomina adresy
gdzie mieszka anioł i dziewczynka
co śpiewem zaprasza ptaki

pytam kogo brakuje kilku gwiazd
które za młodu szafowały światłem
starego ogrodnika co przycinał wąsy kotom
a cieniom zbyt długie spojrzenia

kurtyna opada wolno zdążę jeszcze
przysiąść przy sztucznej sadzawce
gdzie w prawdziwej wodzie
leżą fałszywe monety

Poza światem

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Milczę. Nie odbieram telefonów
Nikt nie wie gdzie jestem. Co robię
Co czuję. Jeden pokój, życie. Brak życia
Do końca życia jeden krok. Głośna muzyka
Tylko jeden utwór na uszach. Godzinami
Kilkanaście nieodebranych połączeń
Niepokój. Był człowiek. Nie ma człowieka
Pusty pokój. Walka emocji w sercu i duszy
Nikogo nie ma. Nawet nikt nie zdążyłby
Gdybym chciał odjechać z tego świata
Każdy najlepszym lekarzem dla siebie
Niczego nie chcę. Niczego nie oczekuję
Samotnie upadłem. Samotnie wstanę
Jestem poza światem

Wysypisko

Autor wiersza: 
Rymarys

Nim znajdziemy się na wysypisku
Potrzebna nam ta doza krytycyzmu
Odnośnie naszych dokonań
Za które może przyjdzie skonać
Kiedyś w Sparcie jak trzystu

..............................

Stoję dziś na urwisku
Patrząc z lękiem na przepaść
Na której ginie pamięć
O wybitnych poetach

Tak łatwo zapaść w letarg
Zostać na starych śmieciach
Obwiniać swoich "starych"
Za życiowego pecha
Trudniej jest znaleźć azyl
W kochających kobietach
Każdy z nich o nich marzy
Potem rozumie że to nie ta
Która będzie wciąż blisko
Gdy inni jak śmiecia
Wyrzucą w niepamięci wysypisko

Dziś (wieczorem)

Autor wiersza: 
Rymarys

Dziś wieczorem
Z domu wychodzę
Abonent jest niedostępny
Od krytyków moich wierszy
Wolę słuchać Marty Herling
Po wstawieniu starych - kiepskich
Biorę się za pisanie nowych - lepszych

Konstruuję nowe wersy
Bo tak wielu oczekuje
Mojej nowej - lepszej wersji
Słowa poddane kompresji
Muszę do układu zmieścić
By przetrwały fale obiekcji
Nabrały nowych perspektyw
Tak byś patrząc w obiektyw
Obiektywnie ocenił treści
Jakie w sobie obraz mieści