Lunapark

Autor wiersza: 
Janusz Śmigielski

barwny kram z wyborem przeznaczeń
na strzelnicy gdzie celem szczęście
błazen płacze - błazen się śmieje
zgiełk przy w łuk ustawionych stołach
może dziś wiatr inaczej zawieje
może jutro zamknie się koło

(Janusz Śmigielski, Chołowice, 08.11.2009)

córeczko

Autor wiersza: 
wspomnienie

Widziałam Twą buzię,
spojrzałam w oczka

z wyrzutem patrzące...

Szum motylich skrzydeł
kołysze Cię do snu

zamiast mojego głosu...

Nie moich dłoni,
lecz wieczności dotyk

łagodzi Twój lęk...

Spadające gwiazdy,
a nie moja twarz

uśmiechają Twe usteczka...

Dlaczego...?
Nie wiedziałam...

Czy mogłam inaczej?

Imperatyw na wieczność

Autor wiersza: 
Janusz Śmigielski


„odnaleźć musisz, gdzie chmury górom dłoń podają,
gdzie deszcz i susza”…
zagubiony w wieloświatach marzeń, drzwi zamykasz skałą
ci co szli w dniach bez żalu, ci co szli i nic nie mają
po co szeptów słuchać z gór, wdychać kurz wędrowców wielu
lepiej śnić nie mówiąc nic, patrzeć w oczy bukowinie
to co jest i będzie dalej i być może już nie zginie

(Janusz Śmigielski, Chołowice, 08.11.2009)

Bieszczadom moim

Autor wiersza: 
Janusz Śmigielski


a ja pójdę w ślady twoje
na nagie skał szczyty
by zapłonąć sercem moim
by zapłonąć moim niebytem
a ja pójdę połonin grzbietem
trzymając cię za rękę
w myślach mając obraz świata
przed sobą gór piosenkę
z butów kurz opada porannymi mgłami
wiara wciąż ta sama
serce już nie rani
pamiętasz skałę
na Bukowym Berdzie gdzie stąpało tak wielu
gdzie pokoleń przeszło tysiące
wspomnieniami szlak wybrukowany
marzeniami zasiane kwiaty na łące
a ja pójdę w ślady twoje
w kwietne morze niespożyte
i utonę w gór moich blasku
by powrócić znów bladym świtem

(Janusz Śmigielski, Chołowice, 02.09.2009)

To nie ja

Autor wiersza: 
Anna-marzycielka

Czasem myślę, że ja to nie ja,
że Bóg nieźle w swym tyglu namieszał.
Nie po mojej twarzy płynie łza,
moje tylko, co się budzi w wierszach.

Nie w tym ciele nieugięty duch,
nie w tych ustach krasomówcze brzmienie.
Wiatr nad łąką - kochanek i druh
umie zmienić nieczułość w tworzenie.

Czy to prawda, że rodzi się raz?
Może było już życie przed życiem?
Nikt nie widział, jak wygląda czas.
Widać tylko istnienia zużycie.

Proszę Boga o powtórny gest,
tylko żeby połączyć się dało,
choćby nawet w najdziwniejszym z miejsc
pełne ducha doskonalsze ciało.

2 maja 2011

Igraszki losu

Autor wiersza: 
wspomnienie

Igraszki losu

U wrót zimy, w sercu lata,
Los nam drogi pozaplatał.

Raz bliżej, to znów dalej gdzieś,
Jednak tuż obok mnie wciąż mkniesz...

Idziesz ścieżkami mych myśli,
Choć żaden sen ich nie wyśnił.

Cel przewidzieć próbujemy,
Sensu się doszukujemy...

Szczęście czy łzy nas podzielą,
Kirem odziani czy bielą?

Jak długa droga przed nami,
Co za kolejnymi drzwiami?

***

Autor wiersza: 
warkocz

zanim mnie znajdziesz
w niebie słów niewypowiedzianych
pachnących deszczem
cudzych zwątpień

na wieki wieków... amen...

...tylko cię dotknę...

smak chłodnej nocy
znasz na pamięć
wciąż dalej nam do siebie
niż bliżej
na wieki wieków... amen...

naiwnie wierzę...

Jesienne refleksje

Autor wiersza: 
Janusz Śmigielski

REFLEKSJE JESIENNE

w jesiennej szarudze błotnistych myśli
gdzie liść lipy śpiewa z wiatrem pieśń
leniwie kołyszą się drzewa
zaś w duszy narasta kiełkująca chęć

kasztan dojrzał do swojego istnienia
zakręt drogi objął w wieczyste władanie
zrzuca smutki brązem malowane
wierząc że wieczne jest jego trwanie

nostalgiczne wspomnienia jak zegar tykają
przywołując obrazy z zamierzchłej przeszłości
w sercu noszone dziecięce troski

czas pozamykać barwy spłowiałe
zwinięte w rulon kruchością znaczone
wyjść myślą ku temu co będzie inne
czas lekkością duszy naznaczony

(Janusz Śmigielski, Chołowice, 13.09.2010)

czas

Autor wiersza: 
warkocz

czas jak kran niedokręcony
kapią sekundy, minuty
w końcu lata stracone
a po nich wyrzuty
bo sny zaczęte, a niedokończone
wiersz urwany w połowie
złudzenia blade, nadzieje zmęczone
spacer, który kończy się przed progiem
kos szczęśliwy, że wiosna
ktoś wróży z płatków bzu
bo miłość nie jest prosta
zwłaszcza ta „teraz i tu”
nieprawda, że nic nie mam:
strata uczy pokory
a pustka milczenia

Bilans marzeń

Autor wiersza: 
wspomnienie


bilans marzeń

W arkuszu marzeń
Widnieją małe
Ręcznie kreślone
Ślady z odległych
Twych pragnień tęsknych

W efekcie zdarzeń
Znaczków przybyło
Coś się wyśniło
Coś przeminęło
W morzu niepamięci
Łzawą rzeką popłynęło

Migają wolno kadry
Na taśmie minionych lat
Czy warto było
Boga prosić
Modlitwy wznosić
By się spełniło?

Choć barwa już nie taka
I słodycz jakby
Utraciła swój smak
To oczy błyszczą uśmiechem
Kiedy wspominasz
Odległych marzeń czas