***

Autor wiersza: 
warkocz

zanim mnie znajdziesz
w niebie słów niewypowiedzianych
pachnących deszczem
cudzych zwątpień

na wieki wieków... amen...

...tylko cię dotknę...

smak chłodnej nocy
znasz na pamięć
wciąż dalej nam do siebie
niż bliżej
na wieki wieków... amen...

naiwnie wierzę...

Jesienne refleksje

Autor wiersza: 
Janusz Śmigielski

REFLEKSJE JESIENNE

w jesiennej szarudze błotnistych myśli
gdzie liść lipy śpiewa z wiatrem pieśń
leniwie kołyszą się drzewa
zaś w duszy narasta kiełkująca chęć

kasztan dojrzał do swojego istnienia
zakręt drogi objął w wieczyste władanie
zrzuca smutki brązem malowane
wierząc że wieczne jest jego trwanie

nostalgiczne wspomnienia jak zegar tykają
przywołując obrazy z zamierzchłej przeszłości
w sercu noszone dziecięce troski

czas pozamykać barwy spłowiałe
zwinięte w rulon kruchością znaczone
wyjść myślą ku temu co będzie inne
czas lekkością duszy naznaczony

(Janusz Śmigielski, Chołowice, 13.09.2010)

czas

Autor wiersza: 
warkocz

czas jak kran niedokręcony
kapią sekundy, minuty
w końcu lata stracone
a po nich wyrzuty
bo sny zaczęte, a niedokończone
wiersz urwany w połowie
złudzenia blade, nadzieje zmęczone
spacer, który kończy się przed progiem
kos szczęśliwy, że wiosna
ktoś wróży z płatków bzu
bo miłość nie jest prosta
zwłaszcza ta „teraz i tu”
nieprawda, że nic nie mam:
strata uczy pokory
a pustka milczenia

Bilans marzeń

Autor wiersza: 
wspomnienie


bilans marzeń

W arkuszu marzeń
Widnieją małe
Ręcznie kreślone
Ślady z odległych
Twych pragnień tęsknych

W efekcie zdarzeń
Znaczków przybyło
Coś się wyśniło
Coś przeminęło
W morzu niepamięci
Łzawą rzeką popłynęło

Migają wolno kadry
Na taśmie minionych lat
Czy warto było
Boga prosić
Modlitwy wznosić
By się spełniło?

Choć barwa już nie taka
I słodycz jakby
Utraciła swój smak
To oczy błyszczą uśmiechem
Kiedy wspominasz
Odległych marzeń czas

Takie tam wiosenne pisanie

Autor wiersza: 
Janusz Śmigielski

pozdrawiam wiosnę bo kocha kolory
stąpam po trawach budzących motyle
całuję ciało łaknące promieni
i chowam się w słowach gromadząc chwile

wtul siebie w moje istnienie wiosenne
zapamiętaj zapach wilczego łyka
a kiedy nadejdzie nieznany nam świt
choć raz zostań realna, bądź, nie znikaj

moje tęsknoty znów dostały skrzydeł
szybują ponad twoim postrzeganiem…
zbyt dużo pragnień zamieniam na drobne
takie to moje jest na wiatr pisanie

(Janusz Śmigielski, Chołowice, 26.03.2011)

wszystkim na zbliżający się dzień pamiątki Zmartwychwstania Pańskiego życzę dużo pogody ducha...

piszę wiersze

Autor wiersza: 
warkocz

piszę wiersze
nie ma w nich szumnej poezji
nie ma artyzmu sztuki
jest zapach frezji
i kolor buków

jest łkanie i zadziwienie światem
każda chwila świadomego bytu
jest pokora, której się uczę od brzozy sękatej
i łyk zachwytu

piszę wiersze
słowa nie chcą się lepić
sklejam każde naiwną wiarą:
nie wszystek umrę – one mnie ocalą

a jeśli umrę, jeśli zginę cała
nic nie uratuję z doczesnego bytu
zostanie po mnie naiwna wiara
i łyk zachwytu

zostanie po mnie morze atramentu
ciche, niegroźne, z odludną plażą
na której stopa niczyja nie stanie
której spojrzenia niczyje nie skażą

a jeśli umrę, świat zapomni o mnie
zblaknie atrament, w proch się papier zmieni
niech krzyczy wspomnienie, spokój zmienia w zamęt
każdą literą mojego imienia

Struga utraconej miłości

Autor wiersza: 
Janusz Śmigielski

Mrokiem spowita pełna zmysłów

zachwytem upita

skrada się pod domami starymi ze złości

ma w sobie zalążek nowej namiętności

niesiona przez wiatry głaskana przez życie

struga miłości schowana w tym świcie

dano jej moc czynienia dobroci

w świecie pożółkłych staroci

skrywana pocałunkiem uśpionych kochanków

wchodzi do serc niczym do ganków

rozpala dawno zgasłe ogniki

nakrywa nimi rozszarpane tuniki

i śpiew słychać z serc uśpionych

śpiew z dawien dawna utracony

zdawało mi się

Autor wiersza: 
warkocz

zdawało mi się, że jestem
jestem słowem, gestem
cząstką świata maleńką, taką tycią
bez której on by się rozsypał

a tak naprawdę mam szary, nikły cień
co żyje tylko w dzień
i orzechowe oczy
których nie poznasz w nocy

zdawało mi się, istnieję
jak niebo i słońce, co grzeje
jak listek drobny, leciutki
jak szczęścia, porażki i smutki

a tak naprawdę nikt nie zauważył
gdy światło znikło z twarzy
i gdy zgasły oczy
tyś chłodu wtedy nie poczuł

zdawało mi się, że żyję
a żyłam tylko przez chwilę
powietrze iskrzyło sensem
mnie się zdawało, że jestem

a tak naprawdę byłam najpiękniejsza
tylko w swoich wierszach
i raz w twoich oczach
zamkniętych ciężarem nocy

pustka

Autor wiersza: 
warkocz

słowa zasłoniłam powiek ciężkich kirem

nie napiszę nigdy, to cud niepamięci

zrozumienie przyszło zdziwione milczeniem
godziny mijają, dzień otworzył oczy

wiersze to nie czarna nitka atramentu
liter zwartych w szereg jak płot cmentarny

Granica

Autor wiersza: 
Janusz Śmigielski

na końcu świata pomiędzy Birczą a Tyrawą
anioł zaadoptował zapomniany nadajnik słów
teraz równy Bogu będzie wytyczał drogę
ksiądz Leon sączy Egri Burgundi z namaszczeniem

czas naznaczył ministrantów dorosłością
równania niewiadomych życia skracają dzień
Jola obdarzona naturalnym kolorem blond
spod lady wyjmuje płynną śmierć za piątaka

zrozumienie leży na nieuprawianych polach
przecina je asfalt prowadzący do świętych Bieszczad
dziadek Józek wskazuje kierunek tym z Warszawy
nie gadają po naszemu, pewnie cudzoziemcy

elektrownia poleconym domaga się zapłaty za prąd
wartość przekazu nie ma przełożenia na codzienność
szkoda mi skrzydlatego, przez chwilę był kimś
realia unicestwią kolejną stację guru(wania) nad człowiekiem

(Janusz Śmigielski, Chołowice, 15.03.2011)