coś z historii

Autor wiersza: 
emcek

podparłem mur i nawzajem
oplątany siecią dylatacji
ciąży jak niektórym grzesznikom
na apozycję dobrego uczynku

umywam ręce po przejściu przesilenia
kruszą się kry i serce wzbiera strumieniem
banał przełykam jak dobrze znaną
szarlotkę po babci

dwudziestego czwartego czekam z niefrasobliwą miną
dla ciekawskich myśli ubrane na cebulkę
ogrzewają fragment wspomnień
o tej porze ptaki przestają śpiewać
zasypiam aby nazajutrz pamiętać od nowa

liczę do trzech lub więcej

Autor wiersza: 
emcek

nalegałaś abym trwał za tobą
gdy staniesz się inna
w objęciach chmur bardziej myślą
zaplątaną w chwytliwe pnącza dzikiego wina

nikt nie rozmawia o zapałkach
rozgrzewają się jedna od drugiej
aż do ostatniego niepotrzebnego gestu
który z klamką w dłoni uśmierza bezradność
koktajlem Mołotowa

zsumowałem siebie z przyzwyczajenia
pojawia się po każdym większym znieczuleniu
znowu zamarzę lub odwrócę się na pięcie
podejdę do nieznanej osoby śpieszącej
na spotkanie ze smogiem z kluczem
na niedoskonałość

cienie drzew

Autor wiersza: 
emcek

wymyśliłem gdy zbierało się na deszcz
kwiaty pod powiekami
zakwitły wielobarwnym spojrzeniem

w miejscu gdzie przedostatnim razem
zachwiałem się pod dotykiem dłoni
ulepione z wosku chwile
wygięły koci grzbiet z ostrą turzycą skóry

poznałem po słojach pochylona
otwiera skrzypiącą furtkę

pachnie jak kiedyś zielenią skoszonej trawy
snem który przyśnił się rano

myślę o czasie który tylko przemknął
cieniem jabłoni
zamyśloną wieczorem rzeką

Serce na dłoni .

Autor wiersza: 
ula

Bezgranicznie ludziom ufała
każdy potwierdzić skłonny,
których za przyjaciół uważała
porównywana do Madonny.

Oferując serce na dłoni
pomoc chętnie przyjmowali,
w codziennej życia pogoni
słowa dziękuję zapominali.

Niespodziewanie zdrowie straciła
serce niedomaga,niepokoi kołacze
na bliskich przyjaciół liczyła
zawiedziona nocami płacze.

Persona non grata

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Wrażliwość na życie po mamie i tacie
Mam swoją prywatność. Uszanuj ją proszę
Gdy jednak z butami wchodzisz. Pamiętaj
Nie jesteś tu mile widzianym człowiekiem

Nie jestem ciekawy życia innych
Mam swoją granicę. Za nią rodzina
Zawsze serdeczny, ciepły, radosny
Dopóki nie przekraczasz granicy

Nie wchodź w prywatność, nie zaproszony
Wchodząc, naruszasz moje terytorium
Nie uwłaczając niczyjej godności
Chcę tego samego, względem mojej osoby

Jeżeli za nic masz moje granice
Uznając iż wejdziesz, gdy masz ochotę
Nie mam szacunku i uaktywniam
Wrażliwość na życie po mamie i tacie

Milczenie

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Po wszystkim. Dusze jak kubły pełne śmieci
Do których nawrzucaliśmy sobie nawzajem
Milczenie przy stole. Milczenie w pożegnaniu
Nikt nie chce przerwać milczenia. Nie pierwszy

Nie pierwsza
Milczenie

Ruchy ze wzrokiem w kąt rzuconym. Obok siebie
Miejsca w oddzielnych ścianach mieszkania
Każdy w swej dziurze. Za duszy drzwiami
Ma winę dla niego, dla niej. Dla siebie

Jak zawsze
Tłumaczenie

Potem zwierzamy się z kubłem. Zewnętrznie
Z krzywdy. Lubiąc mówiących o naszej racji
Kto z innym zdaniem, ten wrogiem zaraz
I po co się wtrąca w nie swoje sprawy

Do domu z kubłem
W milczeniu

By rzucać bezosobowo przekaz. W powietrze
Z dotarciem do strony przeciwnej. Aluzją
Wymiana zdań przerwanym milczeniem
Śmiech z sytuacji. Emocji, napięcia

Pierwszy wzrok
Zbliżenie

Chwila, w której znika koniec świata

Autor wiersza: 
Złota Aniela

Stań obok Zamyślona
Odkryj jak bardzo bez końca
przestrzeń po zmroku
cokolwiek przed nami
napotyka mija pozostawia w tyle
i sunie sunie do przodu pochłaniając wszystko
aż po nicość
nicość przenika
staje się nicością

Tak to jest ta chwila
w której znika koniec świata

tylko do świtu
powróci nim wybudzisz się ze snu

Zamyślona

Autor wiersza: 
Maja

Zamyślona

Takie smutne dnie się snują
deszcz obmywa wciąż ulice
ptaki potraciły głosy
a mnie marzą się śnieżyce.

Wszędzie biało , uroczyście
pod pierzynką leżą liście
drzewom ciepło jest w korzenie
to przyrody jest marzenie.

W naszym domu ciepłym, miłym
otwieramy album wspomnień
i snujemy opowieści
o przeżytych latach wielu.

O tych ciepłych i radosnych
o słonecznych rankach wiosny
gdy to miłość do nas przyszła
i została... już nie wyszła.

Pory roku się zmieniają
nowe karty otwierają
na następnych jest znów wiosna
ta cieplutka i radosna.!

używany

Autor wiersza: 
emcek

spowszedniały oczy w bieli skąpane
pola wędrują znajomą koleiną
dzień stroi się w piórka
całuje szyby zamazane rutyną

wieczór dokłada do kominka
skrzy na mrozie nadzieją
w gronie graczy znaczę karty
podaję pod stołem dłonie

w śniegu grzęzną myśli
przystaję jak drzewo po burzy
w cieniu chwil znaczonych deszczem
rozliczam sumienie z przegadanego życia

zimowy paradoks

Autor wiersza: 
emcek

pada deszcz więc zima ugrała
więcej ze spojrzeń zakończonych rozterką

rozlewa ślady względnej pamięci
mogło być wciąż jest aktualne
jak nowo narodzone dziecko
wiara w skuteczność tej samej wiary

tymczasem zegar określił w przybliżeniu
wyczucie czasu już nie idę
biegnę zobaczę więcej ciszy
ludzi którzy zaraz
ale nie bezpowrotnie
miną