Marta

Autor wiersza: 
Rymarys

Mądra jak król Salomon
Asertywna panna z mokrą głową
Romantyczka wciąż pozostająca sobą
Tańcząca na parkiecie prawie zawodowo
Ambitna blondynka będąca pomysłową

Wernisaż (dla Agnieszki Opolskiej)

Autor wiersza: 
Rymarys

Trwa znów zapis słów na kartce,
które ktoś umieści w cudzysłowu klamrze,
kładąc na treści powieści akcent,
które dla jego ego staną się ważne.

Poruszamy tematy poważne
i wyruszamy w podróż po mentalnej
mapie i raptem myśli czarne,
są przedmiotem naszych ujarzmień.

Nim słowa staną nagle w gardle,
nastanie martwa cisza,
myśli wstąpią w litery czarne,
nim nastąpi powieści otwarcie,
dłońmi przez czytelnika,
w jego głowie pojawią się obrazy,
niekoniecznie bez skazy,
pierwszy powieści wernisaż.

Elf z nieba

Autor wiersza: 
Złota Aniela

Elf z nieba
 
Liczył elf pączki na różanych krzewach
i martwi się czy dobrze policzył,
bo liczył z daleka, z samiuśkiego nieba.
Chciałby nimi obdarować każdego z przyjaciół,
ale tak skrycie, po cichutku, by nikt nie zobaczył.

niepokój

Autor wiersza: 
babajaga

*gdy rozminiesz się z deszczem*

opowiedz o sobie
- malując rysunek na śniegu

gdy słońce zamyka oczy
głupi los odbiera chwile
z cienia lepisz słowa
- ukryte w pejzażu

za drzwiami wiatr roznosi kurz
budzisz się się z rosą we włosach
- szeptem w skupieniu
odchodzą skroplone myśli

źle mi bez ciebie

Autor wiersza: 
babajaga

*źle mi bez ciebie*

przemijam z uśmiechem
zraniona zapomniana.
myśli Hebanowe
wciąż żywe.
ogród tajemny
wchłania aromaty.

jestem jak samotny wilk.
zatrzymaj mnie
jak przed laty.

zakładam kapelusz
tęsknoty

Kobieta dojrzała

Autor wiersza: 
babajaga

*Kobieta dojrzała*

jest jak oset
wiosną
kocha lubi szanuje

układa ciepłe wiersze
z bukiecikiem fiołków

gra w domino
kosztując truskawki

marzy o miłości
z uśmiechem dnia

TATO

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Oazo spokoju
pokładzie cierpliwości
filarze siły
bukiecie radości

zaradności ikono
talencie wspaniały
Tobie dziś dziękuję
sercem swoim całym

Samotnym

Autor wiersza: 
Hrvatski Jadran

Zapoznanie,
Zakochanie,
Zaufanie
Trzech słów na zet
Wszystkim osamotnionym
Życzę wnet.

Ballada wędrowna

Autor wiersza: 
Zadumka

wracają skrzydlaci z daleka do domu
gdy gwiezdny listonosz przynosi wiadomość
czas skrzydła prostować
ciepły wiatr uchwycić
by z czymś oprócz chleba żeglować
przez życie

skoro los łaskawy z woli swej i nieba
przybędą do siebie odnaleźć
co trzeba

co najbardziej pewnie
wędrówki tej warte
by rosło dębowo w gałęzie
jak Bartek

wiatr liście rozwiewa
i nikt ich nie liczy
lecz płyną w legendach do wrót tajemniczych
które ktoś uchyla gdy zbiegną się ścieżki
gąsiorek się znajdzie co go skrył Sobieski

dość jasno wynika
z liściastych nasłuchów
że Bartek ukrywa skarby za pazuchą
choć dąb o tym milczy
może jego rzeczą zachować trofea związane z odsieczą

wędrowni poeci kolejnych pokoleń
wśród cisów i dębów
przy lipowym stole
przysiądą
miód rzadko tu spływa po brodzie
ważne że u siebie jak mawiał Kołodziej

czas oczy nasycić w legendy zanurzyć
odpocząć w konarach po długiej podróży

borów nam ubyło
rosną wioski miasta
a górskie potoki jak drzewiej
u Piasta
przed siebie przez wieki
jakby ktoś je urzekł
z górami ruszają w dalekie podróże

choć głoszą stabilność nurtem wody płyną
i kiełkują w wierszach pod kosodrzewiną
a rosa się perli i skrzydli w dolinie
przez błękit bezkresny z obłokami płynie

wiatr również przyspiesza i pogodnie dmucha
by wesprzeć gdzie można zbiorowego ducha

ślady swych korzeni nie są na pozbycie
bo każdy jest przecież wędrowcem przez życie

MOJA PRZYSTAŃ

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Przytul mnie
gdy życie do ziemi gnie
daj schronienie
pozwól mi
wypłakać wszystkie łzy
całe cierpienie

przytul mnie
i nie zostawiaj nie
samą
tylko Ty umiesz tak
że nagle smutku brak
przytul mnie

Mamo