jesienna ballada

Autor wiersza: 
Irena

wieczór wchodzi
jak złodziej do domu,
na palcach się skrada
w kąty zagląda
po kryjomu,
okna zasłania,
wreszcie
przy kominku siada...
myśli szybują
gdzieś hen,daleko,
ogień głaszcze ciepłem,
świerszcz cichutko śpiewa
balladę jesienną,
za oknem wiatr szumi,
wieczór sennie
ziewa..

Cyganka

Autor wiersza: 
Irena

powróżyć,panie,powróżyć...

powróżę,kartę postawię,
z twej dłoni poczytam
co ci pisane...
karta prawdę przepowie,
pieniędzy będzie bez liku,
bogaty będziesz,panie...
dłoń twa niespracowana,
gładka i miła w dotyku,
niejedna łza spadnie na nią...

powróżyć,panie,powróżyć..

trollem być...

Autor wiersza: 
Irena

podkasana głupota
hasa po świecie,
zajrzy tu,zajrzy tam,
wszędzie naniesie śmieci...
tu jadem plunie,
jak żmija złośliwa,
tam użądli boleśnie,
niczym osa kąśliwa,
pożywi się skrawkami
i znów szuka ofiary...
oj,głupoto,głupoto,
i po co ci to,
nie żal ci skrzydeł
na takie nicpotem?

starość...

Autor wiersza: 
Irena

...ubiera się
w sukienki niemodne,
bo
porządne jeszcze,
nakłada
barchany z trokami,
bo
wygodne przecież,
gromadzi
buteleczki po lekach,
bo
przydadzą się pewnie,
mamrocze
bezzębnymi ustami,
-jaki to teraz
świat bezecny..

uroczysko...

Autor wiersza: 
Irena

...ukryte daleko w lesie,
gdzie diabeł mówi dobranoc,
porasta omszałymi konarami,
od wieków zapomniane...
drzewa schylają plecy nad wodą,
niby wiedźmy odprawiają czary,
szepczą,gwarzą,mamroczą,
omawiają tajemne sprawy...
po kamiennym moście,
strażniku ich samotni,
przechadza się echo
poszukując czyjejś bliskości...

za progiem

Autor wiersza: 
Irena

gdy astry kwitną
i jarzębina czerwienieje,
jesień za progiem...
gdy na polach pusto,
a w parku kasztany brązowieją,
jesień puka...
gdy ptaki odlecą
i liście pożółkną,
jesień tuż,tuż...
gdy niebo zszarzeje
i smutki przywieje,
jesień już...

bajka o Róży

Autor wiersza: 
Irena

na imię Róża miała,
piękna,wyniosła,doskonała,
na klombie pałac swój zbudowała,
królowa kwiatów się mianowała...
one były jej służkami,
aż razu pewnego się zbuntowały,
i tak jej zaśpiewały-
-Różo,Różo,cóż z twej piękności,
gdy w tobie tyle nieprzystępności,
co z tego,że twoja szyja wysmukła i giętka,
lecz najeżona kolcami straszy z daleka...
Róża słów tych słuchała,
głowę skłoniła,
i ze wstydu spąsowiała...

blue cafe

Autor wiersza: 
Irena

niebieska kafejka
tuż za rogiem,
malutka dziupla
ze spadzistym dachem,
pod krzywym neonem...
zakurzone szyby
z niebieskimi okiennicami,
przez wycięte serduszka
spływają deszczowymi łzami...
w głębi blask świeczki
tańczy na ścianie,
przy stolikach cienie
przywołane wspomnieniami...
nad filiżanką
obłoczek pary,
obok papieros
i smużka dymu szara...
tu czas się zatrzymał,
zakreślił granice,
w niebieskiej kafejce
skrył swe tajemnice...

Narcyz

Autor wiersza: 
Irena

Narcyz lusterka nad życie kochał,
przeglądał się w rosy kroplach,
nad wodą siedział bez końca,
w gładkiej tafli podziwiał swój obraz,
w zachwyt popadał niemały,
gdy obraz swój zobaczył na fali...
słońce zgniewało się mocno,
dało mu prztyczka po nosie,
nos zbrązowiał i odpadł,
Narcyz w rozpacz czarną popadł...
słońce mu na to rzecze-
-Narcyzie,ludzi kochaj bardziej od siebie...

okruchy lata

Autor wiersza: 
Irena

na nici pajęczej
słonecznego dnia
jesień zawiesza
rosy diamenty...
chodzę i zbieram
skarby tego lata,
oset kolorowy
i porzeczkę czarną...
oset między kartki włożę,
kolorem oczy nasycę,
z porzeczki nalewkę zrobię,
smakiem lata usta ucieszę...