oddech miasta

noc...
cisza wypełniona
oddechem miasta,
ze szpitalnego okna
widzę ostatni kurs
nocnego autobusu,
ktoś upuścił butelkę,
z brzękiem
potoczyła się po chodniku...
domy przymykają
senne powieki,
znużone czuwaniem,
ktoś człapie korytarzem,
ktoś płacze za ścianą,
słyszę swój oddech...