Od razu

Autor wiersza: 
emcek

mówią umiesz mówić
o nadziei jak wielka niedźwiedzica
obnaża spękania gwiazd
ścieżkę ledwie widoczną na tle ciszy

szepczę tylko sobie
jak morze wyrzucam muszle
na gorący piasek i skórę
wytartą od pocierania światłem

znajdę miejsca wypłukane przez los
taflę gdzie przeglądają się sny
czerpie wodę pochylona brzoza
zamieniona nocą w księżniczkę

przejrzę znowu gotów
otworzę myśli na oścież
wiatr jak skulony podmuch
wypełni oczy zmierzchem

Na linii wzroku

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Dwie przestrzenie. Głosy rozmów
Powłóczyste spojrzenia za Tobą
Wzrok na Twoim ciele, marzenia o Tobie
Każda chwila w gotowości do pomocy

Rzucenie wszystkiego. Gdy potrzebujesz
Jest moment gdy zadajesz pytanie
Nasze oczy krzyżują się w ogniu uczuć
Nie uciekniesz od wzroku. Jestem za Tobą

Słodycz oczu. Pocałunki luster nieba
Proś. Wiesz … że spełnię …
Ciepło dłoni zatrzymane w dotyku
W ustach deser. Prezent. Jakbym zjadał Ciebie

Magia uczuć. Tak to działa
Wychodząc czujesz oddech pocałunków na plecach
Zapach skóry, obrazy wyobraźni
Nie ma niczego. Ogień naszych spojrzeń

Na linii wzroku

Bez głowy

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Nie mam głowy, jak ukłuty przez pająka
Owijany w kokon chemii uczuć
Wyłączony schemat codziennego życia
Na rzecz koncentracji względem jednej osoby

Nie mam głowy. Myślę tylko o Tobie
O nas, o tym by codziennie Cię widzieć
Nie dociera do mnie co mówią ludzie na ulicy
Nie wiem jak wypowiadać słowa

Uważam by nie wpaść pod jeżdżące samochody
Nie mam głowy. Leży na twoim sercu
Zapytaj mnie o cokolwiek. Nie zrozumiem
Poproś o słowa. Niestety nie wypowiem

Zamknięty w kokonie myśli o Tobie
Po nocy dzień. Po ogniu pocałunków, spokój
Reakcja mózgu. Poszły styki na złączach serca i duszy
Zwarcie na instalacji? Normalna kolejność uczuć

Lasu fantazje

Autor wiersza: 
piotr-ka

Lasu fantazje
Przymknij oczy i posłuchaj, nocnych Panien Leśnych łkania.
Co raz falą w trawach tonie, a raz w brzozy biel się wchłania.
Zawłaszczonym bluszczem tulą, w sosnach smukłych sny kochanków,
którym łzawe strugi płyną, bursztynowych żywic z ran stu.

Popatrz w ciszę, drzew posłuchaj, razem z pierwszym słońc wstawaniem,
jak przynieśli serca w dłoniach, tuląc Leśnych Panien wianki za nie.
Płatki sukien muślinowych, zawstydzone kwitną w zadumaniu,
między liśćmi nocą w niebie, a dniami na wspomnieniach trwaniu.

Posłuchaj podszeptów wieczora, o nocy, jakie opowiada dziwy.
O Panien Leśnych pieśniach tęskliwych, do kochanków urodziwych.
Czekających na nie w noc każdą, w borach stojących dumnie.
Wabiąc księżycem w liści koronie-chodżcie Leśne Panny ku mnie.

Naprzeciw

Autor wiersza: 
emcek

lubię cienie lip
motyle jak oczy kobiet
przeglądają się w słowach

splątane ścieżki
długimi wąsami powoju
sokół długim lotem
ukrywa w bezkresie

oddycha ciężko ziemia
wiatr nadyma policzki
chmury gromadzą deszcze
jak grona czereśni

mam swoje dzisiaj
falą obmywa dłonie
gwiazdy jak porzucone kamienie
depcze noc

Przeznaczenie

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

My. Po obu stronach świata.
Muśnięcie słowem
Kuszę ….
Drżenie w ciemnościach pod wpływem uczucia
Delikatna muzyka w tle. Nie ma już słów
… są tylko ciała
Nie zatrzymam tego. Nie przeproszę za kocham
Odkrywam mapę Twojego ciała. Palce na ustach
Słodycz warg
Pocałunki na skórze napisem miłości. Drgnienia ciał
Całuję Cię. Nie ma już zimna. Jest ogień ramion
Nóg, Splot języków w płomieniu ciał. W mózgu
Szum poruszający nasze zmysły
Cisza spowita okrzykiem oddechów
Aż do końca. Naszego spełnienia
Okrywam Cię kołdrą zdarzeń
Nie zapomnisz. Ja nie zapomnę
Rozkosz w mroku tajemnicy
Jestem. Jestem przy Tobie

Bez reszty

Autor wiersza: 
emcek

mówię mniej patrzę jak woda
zmęczona falą i życiem
myśli kwitną jak lipy
z cieni plotą zachód

od nocy cięższy kamień
cała złość nieleczona z kompleksów
pies warknął jak samochód
pobiegł szukać pana co poda łapę

zebrałem resztki z wczoraj
kruchą bliskość i czas
starł gumką uśmiech i smutek
jak fioletowe pola łubinu

Vademecum

Autor wiersza: 
emcek

wiem mniej niż niebo
kępa trzcin od której rzeka
uczy się koloru zieleni

świadomie wybieram niepewność
zakładki aby wrócić do przedwczoraj
przejrzeć odłamkiem lustra

wieczorem trzymam kruchość
taką samą jak oczy czy dłonie
popękane wzdłuż linii życia

zwracam się do ciebie ciszo
popatrzmy razem na niepewność
upływających chwil

Nasze Tango

Autor wiersza: 
Maja

To nasze tango, trudny los
na tym parkiecie życia
intymna mowa spragnionych ciał
serc wzruszeń, oczarowanie.

Burzliwa miłość , namiętność ciał
wytrwałość skały kruszy
oboje w sidłach szalonych zmysłów
kłótnia kochanków poruszy.

Krew burzy się, taniec wciąż trwa
epilog życie dopisze
w porywach dusz
rozkoszy ust
namiętność uwięziona.

Los podły jest
odebrał jej
kochanka i namiętność
spopielił żar
a wspomnień czar
wciąż blisko jest
wciąż ze mną.

nie z tej ziemi

Autor wiersza: 
emcek

dobrze układać z cieni dłonie
miejsca na wolę i oparcie

błąkam uśmiechem poza ramy
w lustrze przyszłość
czy to na pewno ja
na jednaj nodze w polu
obsianym niebem i wiatrem

z zadartą głową liczę myśli
klucze którymi otwieram
furtki aniołom

w ogrodzie wyrosły sny
na zielonych łodygach
kołysze się księżyc i para gwiazd
jak czyjeś szczęście