pocerowany światłem

Autor wiersza: 
emcek

porozmawiajmy
od czego są sny
puzzle z uśmiechu
jak kapryśne liście

ubrany w ciszę
sweter uszyty na miarę
ściegiem w niedoskonałość

zastygam w majestacie
niebem kluczy utopia
zestawem zachodów
śladem po nadziei

brzoza z deszczu
karmi szelestem
porozmawiajmy
od czego jest noc

Daria

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Odnalazłem Ciebie po dwóch tysiącach kilometrów
Serce śmieje się radością spełnionych marzeń
Jesteś, nareszcie jesteś! Twoja twarz z moją
Masz co chcesz, wyjmuję duszę z kieszeni

….jechałem by Ciebie odnaleźć

Stało się, kocham do żywego, każdym dniem
Słowem, mailem, wszystkim czym mogę
Nawet gdy nie ma Ciebie obok, jesteś tam
W duszy, sercu, tam zamieszkałaś

Jedynak. I mam siostrę. Uczucie nagrody
Na skrzydłach od Boga unoszę swą radość
Jesteś, naprawdę jesteś. Mogę być z Tobą
Na zawsze, po ponad 350 latach, dniach

i godzinach
nie ma odległości na miłość ……

Daria

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Odnalazłem Ciebie po dwóch tysiącach kilometrów
Serce śmieje się radością spełnionych marzeń
Jesteś, nareszcie jesteś! Twoja twarz z moją
Masz co chcesz, wyjmuję duszę z kieszeni

….jechałem by Ciebie odnaleźć

Stało się, kocham do żywego, każdym dniem
Słowem, mailem, wszystkim czym mogę
Nawet gdy nie ma Ciebie obok, jesteś tam
W duszy, sercu, tam zamieszkałaś

Jedynak. I mam siostrę. Uczucie nagrody
Na skrzydłach od Boga unoszę swą radość
Jesteś, naprawdę jesteś. Mogę być z Tobą
Na zawsze, po ponad 350 latach, dniach

i godzinach
nie ma odległości na miłość ……

ponad

Autor wiersza: 
emcek

"wyrazy zamarzły w metaforyce"*
wiedząc niewiele nie szkodzę nadziei
uczę spadające liście
jak słońce nie mając limitu ciepła
spaceruje z cieniami

porównuję sny piękniejsze
gęstnieją w chmury

nie czekam końca wspomnień
wciąż zbieram kawałki błękitu
szum wiatru z pyłkami czasu
osiada na włosach

liczę uderzenia czy kroki
wybieram życie jak motyl
przecząc upływowi rzeki

"ci którzy wiedzą milczą"*

* F. Rabelais
* Leo Tsy

zamysł

Autor wiersza: 
emcek

wymyślamy nadzieję i wiersze
jakby mało było liści
spływającej rzeką rutyny
opartej o usta
wymownym milczeniem

już wiem ptaki milkną
gdy anioły gaszą latarki
zgubiłem drogę a miałem przecież
okruchy czasu i chleb
zawsze świeży okraszony rosą

na ramionach bezwietrznie
myśli z wrzosów
splecione w burzowe chmury

deszcz nie zmyje nocy
spływa po szybie
w powłóczyste spojrzenia

Miłoście niespełnione

Autor wiersza: 
piotr-ka

Dwoje my sobie w wiek pisani,
serc nakazami spoza granic.
Lecz nigdy dotąd niespotkani
miłoście oddajemy, za nic.

Ty kwiaty plączesz dla innego
wianuszki stroisz. patrząc w dale.
Ja obce składam pocałunki,
chociaż ich nie pojmuję wcale.

Razem , a jakożby z osobna
ja zniewolony , tyś porwana.
Tak trwać bez siebie niepodobna,
gdzie szukać mam cię, ukochana!

Pociesz Sybillo mnie, przybłędę,
czy czas połączyć nas podoła?
Czy się do śmierci błąkał będę,
by imię wciąż nieznane wołać.

bezczyn

Autor wiersza: 
emcek

wiatr odszedł
nie zostawił listu
słowa jak astry
mokną bez żalu

zasnę rzeką
do jutra przez spleen
przypłynie noc
na tratwie meduzy

poza szeptem
dzikie wino
oplata przyziemność
osłonecznioną skargę

za cieniem

Autor wiersza: 
emcek

lepszy słowem
milczę ponad czasem
sypnęło wiatrem
na wskroś jutra

podparty liśćmi
przemarzam ciszą
poczytaj dzień
czerwienią klonu

ostrożnie mijam
patrzę w oczy aniołom
bawią się światłem
rozsypaną nadzieją

pośrodku

Autor wiersza: 
emcek

znowu dostałem niezapisaną kartkę
z czerpanego papieru i słońca
jak wygląda zza lasu
gamą niezbadanego dotyku

czego potrzeba aby śnić
prócz paru zaklęć
kwiatów co z jesienią
scałowują deszczem usta

możesz przyjść już widno
splecione z wiatrem światło
w gromadach liści słowa
wyczerpane poszukiwaniem sensu
i ciepła

epizod

Autor wiersza: 
emcek

rozmnożyły się
jeden głupszy ode nie
obszczekuje noc
nie swoim głosem

kiedy mnie nie ma
robią zakłady czy poznam świat
sprzed paru minut
zmieniony przez pokrzyk
wołających na puszczy

chcę być pewny następnego razu
zupełnie na poważnie pokochać ciszę
gdy zacznę otwierać oczy
aby zebrać okruchy gwiazd ze stołu