wkrótce

Autor wiersza: 
emcek

dojrzały marzenia i jabłka
można zjeść bez grzechu
w raju pożółkły liście dębom i klonom
skrzydła aniołom wiatr porywa

wciąż taki sam do znudzenia
przekładam słowa liściem sałaty
potrzeby chorują na katar sienny
alergia na zmiany nastroju

sen o potędze przyśnił się rano
już bez proroctwa z przyzwyczajenia
chowam ciepło z ręki do kieszeni
wypatruję losu który z kluczem żurawi
coraz dalej

bezmiar goryczy

Autor wiersza: 
babajaga

wiatrem niesiona
strzępiasta osobowość
spowolniła z czasem

po latach tułaczki
jak przybłęda na konarze
liczy kolory spadających
liści

szarówka i
zagubiona ostroga
niepewnością jutra
na przekór wspomnieniom

ZA SZYBĄ

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

cudne piękno
i deszcz łez
pod powieką
ciszy szmer
pod palcami
zimna szyba
ruch ustami
ciche wybacz
i te smutku
pełne oczy
w kącie cień
jak sen
proroczy
morze tęsknot
myśli rzeka
coś odeszło
już nie czekaj

Czas leczy rany...

Autor wiersza: 
ula

Powiedzenie znane od lat
podobno czas leczy rany
pozostają jednak blizny
bywa w stanie opłakanym.

Bezcelowe zabiegi medyczne
gabinety kosmetyczne balsamy
na zewnątrz są do zniesienia.

Szczególnie bolesne te
które w sercu mamy.

Mój pies

Autor wiersza: 
Maja

On jest york
radosna dusza
wciąż wesoły
ogon puszy.
Uśmiech z pysia
mu nie schodzi
z całym światem on się godzi.

Lecz choroba
nawiedziła
i pieseczka wnet pobiła.
Biedaczysko w wielkich bólach
w szpitaliku w klatce tuli
się w kąciku .

Bardzo chora teraz psina
lecz nie jego jest to wina
na trawnikach rarytasy
zgniłe żarcia i frykasy.

Ten stół szwedzki jest niezdrowy
teraz piesek wszystkim powie
żeby z niego nie podkradać
nie chorować
nie podjadać.

latem

Autor wiersza: 
emcek

przebiegłem niebo na wylot
gdzie jesteś opustoszały sny

chłonę deszcz korą drzewa
mech porasta opuszki palców

noc szorstka jak sierść kota
co poszedł własną drogą

sroży się czas wystaje na rozstajach
chmury przede mną nabrzmiałe żalem

cierpienie

Autor wiersza: 
Irena

ono skrada się podstępnie,
cicho,krok po kroku,
żebyś nie myślał człowieku,
że jest już tak dobrze...
szafuje bólem oszczędnie,
dawkuje go porcjami
by starczyło na dłużej,
by móc pastwić się nad swą ofiarą...
zabiera resztki świadomości,
odetchnąć nie daje,
na koniec wiedzione litością
utula zmęczone ciało...

Bezdomność serca

Autor wiersza: 
Rymarys

Dziś czuję się jak SDF,
coraz bliżej wiekowa średnia,
za dwadzieścia lat przeczytaj wiersz,
zweryfikuj czy się potwierdza.

Opisuje znów swoje emocje,
a każda z nich mnie uśmierca,
może ktoś dla mnie namiot rozbije,
dostrzeże do zmian potencjał.

Gdy nadchodzą noce zimne,
zaczyna grozić mi hipotermia,
zawieram swoje serce w wiersze,
poezja to moja jedyna twierdza.

Nie pomoże pogotowie społeczne,
nie odnajdę zgubionego szczęścia,
może ty jedna przyjmiesz dedykację,
powiesz - użalać się przestań.

Dedykuję Agnieszce Opolskiej,
w zamian za dedykacje,
autograf zostawiony w książce,
której główna bohaterka,
cierpi na podobne schorzenie,
które się zwie bezdomność serca.

MIŁOŚĆ...

Autor wiersza: 
Barbara

Pogrążyła się w rozpaczy
kiedy miłość odeszła

przecież miała być
wieczna dozgonna
i prawdziwa

niepotrzebnie
się smucisz
najważniejsze

że była...

Barbara Szuraj

TAK TRZEBA

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Wypuść ten płacz
który gniecie trzewia

tak trzeba

uwolnij krzyk
niech łamie drzewa

tak trzeba

oczyść duszę
niech znów zacznie śpiewać

tak trzeba

a potem spójrz na niego
i przebacz