Nie śpieszę się

Autor wiersza: 
Rymarys

Nie śpieszę się nigdzie,
nie jadę też w windzie,
która nagle się zacięła,
tam tworząc swe arcydzieła.

Siedzę w pewnej kawiarence,
moje ruchy nie są spięte,
me terminarze nie napięte,
stawiam na płytkach piętę.

Jedyne co słyszę to ciszę,
nikt mi się tu nie drze,
nie mówię, że jest super.

Miast patrzeć w komputer,
albo gapić się na ekran,
znowu coś zapisuje,
powoli to wszystko rymuje.

Zanim coś mnie zdołuje,
tutaj się zrelaksuje.

Teraźniejszość

Autor wiersza: 
Ania

Oddech ziemi
szumiący w konarach
drzew

Osuszył liście
które zmoczył
deszcz

Delikatne krople
odeszły w
niepamięć

Jak łzy
dawno
zapomniane

Serce tylko
dobro pamiętać
chcę

Nieważne
co było
ważne
co jest

tajemnice starego domu

Autor wiersza: 
Irena

stary,opuszczony dom
przykucnął gdzieś w lesie,
przytulił się do drzew,
może będzie mu cieplej...
gdy nastaje noc,
dom unosi powieki,
budzą go ze snu
leśnych rozmów echa...
w środku coś skrzypi,
to drzwi się otwierają,
coś trzeszczy głośno,
to drewniana podłoga
pod czyjąś nogą...
najgłośniejsze są schody,
trzeszczą,dudnią,jęczą,
każdy stopień narzeka,
bo ktoś ciągle je nęka...
stary dom nasłuchuje
echa przeszłych czasów,
gdy dawno,dawno temu
piękniało tu życie...
czasy takie odległe,
dom żyje przeszłością,
tęskni do tego,co było,
czasem westchnie głęboko...

Sześcian

Autor wiersza: 
Rymarys

Otacza mnie sześcian,
słyszę ciszę czterech ścian,
trzymam długopis w rękach,
piszę i tekst cicho szeptam.

Dźwięk odbija się od ścian
i powraca do mnie z wolna,
skala jego dość monotonna,
jak melodia żałobna.

Choć to nie tren ni rapsodia,
po cichu śpiewam tekst ten,
przydałaby się waltornia,
albo jakiś dźwięk w tle.

Gdy układa się źle,
wtedy jednostka samotna,
jaką ja jestem,
wysłuchania głodna,
zaczyna nagle krzyczeć,
w sześcianie jest emocja.

https://www.youtube.com/watch?v=9iqr1D06J3A

Pojednanie.

Autor wiersza: 
ula

Jedna matka ziemia
od wieków nas żywi
bądźmy dla siebie
bardziej życzliwi.

Zmieniły się priorytety
moda na parweniuszy
goniących za fortuną
zadufanych po uszy

Czy nadejdzie taki dzień
spełnią się oczekiwania
podamy sobie dłonie
w geście pojednania.

Dzień jak codzień

Autor wiersza: 
Maja

Dzień jak co dzień

Znów zimny wiosenny poranek
wita nas i smaga po grzbiecie
liże mroźnym podmuchem
w ramiona bierze na wietrze.

A my tak pragniemy słońca
promieni jego złocistych
poranków ciepłych i rześkich
oddychać powietrzem czystym.

Siły do życia potrzebne
by zmagać się z jego trudami
hartu ducha , pogody
uśmiechu ...
przyjaciół z nami.

ANTY-RECEPTA NA PRZYJAŹŃ...

Autor wiersza: 
Barbara

Smile Big smile

Nie każdy przyjaciel pozwoli
żeby z nim zjeść beczkę soli

może woli coś słodkiego
a nie znosi wręcz słonego

więc nie próbuj tej metody
bo narobisz sobie szkody

poznasz go najlepiej w biedzie
pod warunkiem że się jemu

gorzej wiedzie...

Barbara Szuraj

Sztuka

Autor wiersza: 
Marcin Bartłomi...

Tworzymy razem w nocnych mrokach
Spontaniczne dusze, pokryte inspiracją
Słowa na ustach. Rzeźby na rękach
Talent w oczach, sercu i duszy

Wspólna bohema serc. Pracownia świata
Rozumiemy się bez słów. Uśmiech sztuki
Ręce i umysł w ruchu. By tworzyć świat
Podobny do naszych wyobrażeń

Tulenie dusz. Zbieżność pasji. Dusze
Zbiegły się w korytarzu zapytania
Co wyszło nam z pracowni serc
Czy mamy jeszcze czas, by całować

sztukę

To wszystko (przeze mnie)

Autor wiersza: 
Rymarys

Twoja radość i szczęście,
mocniej bijące serce,
aż po możliwe zejście.

Wsparcie na życia zakręcie,
miast obracania na pięcie,
dążenie do celu zawzięcie,
jakim jest twoje szczęście.

Wszystkie dedykowane wiersze,
dzielenie nowym wersem,
wszystkie wspomnienia
oraz twe plany i marzenia.

Lękowe stany i złudzenia,
zmieniane w realne kształty,
sens twego istnienia,
w tych wersach zawarty,
dający ci do myślenia,
dużo więcej jeszcze,
to wszystko przeze mnie.

FOTO

Autor wiersza: 
ZOLEANDER

Przy grobowej płycie
jedno zwykłe zdjęcie
zatrzymana chwila
nocą o północy

podekscytowanie
radość i przejęcie
gdy rozmyte cienie
zaskoczyły oczy

zoom przyspiesza bicie
serca co odbiera
niespokojne myśli
oraz złe przeczucia

gdy zamglona masa
ostrości nabiera
puls już mocą dzwonów
tętnem dudni w uszach

rysy wyraźniejsze
obrazek nie kłamie
widać nos i usta
groźnie rozchylone

i to nienormalnie
wykrzywione ramię
które się porusza
zmierza w twoją stronę